poniedziałek, 2 października 2017

RECENZJA: The X-Files - Funko Universe

Okazuje się, że Funko nie samymi figurkami żyje. W ostatnich dniach w moje ręce trafił bardzo sympatyczny komiksowy zeszyt, skupiający się na przeniesieniu winylowych ludzików firmy na grunt papierowych historyjek. 

Wybór Funko padł na The X-Files (Z Archiwum X) i muszę napisać, że jak na produkt około-tematyczny (a także z zasady nieco wymuszony), komiks ten prezentuje się naprawdę fajnie.
Wydanie składa się z czterech krótkich, wyposażonych w bardzo prościutką linię fabularną przygód. Ich bohaterami są oczywiście agenci FBI Mulder i Scully, zajmujący się rozwiązywaniem trudnych zagadek paranormalnych.

Pierwsza (To Believe, or Not To Believe) skupia się na codziennej pracy pary agentów, druga (You Are What You Eat) opowiada o barze z niebezpiecznymi fast-foodami, zarządzanym przez ukrywającego się na Ziemi kosmitę, trzecia (Escape From Space Mountain) prowadzi nas tropem misji Muldera w strefie 51 i 1/2, natomiast czwarta (Sasquatch on the Set) traktuje o poszukiwaniach dzikiego człowieka z lasu. 
Przyznam, że najbardziej spodobała mi się pierwsza z nich, ponieważ w prześmieszny i inteligentny sposób przypomniała mi specyficzną relację pomiędzy bohaterami serialu, gdzie Scully zawsze była sceptyczna, a Mulder nazbyt łatwowierny.

Za scenariusz historyjek odpowiadają D. Fridolfs, M. Raicht, M. Dow Smith i D. J. Tipton. W sferze rysunkowej charakterystyczny czar figurek przenieśli na papier P. Lovas, Ch. P. Wilson III, Ch. Fenoglio oraz T. Little. Wszyscy ci artyści wykonali naprawdę dobrą robotę. W kwestii graficznej do gustu przypadły mi prace Chrisa Fenoglio z trzeciej opowiastki.

The X-Files - Funko Universe to komiks polecany do czytania, gdy nie mamy zbyt wiele czasu, a chcemy miło spędzić kwadrans nad czymś wesołym, jednocześnie dość inteligentnie korzystającym z dorobku serialowego świata.
Ci, którzy pamiętają Archiwum X z telewizji, na pewno będą dobrze się bawić, natomiast reszcie te krótkie formy mogą wydać się niezbyt przekonujące.
Dodatkowym plusem zeszytu jest prosta warstwa tekstowa, która może pomóc początkującym w nauce języka angielskiego.

Dla sympatyków X-Files oraz figurek Funko jest to pozycja udana, reszta może potraktować ją jako osobliwą ciekawostkę, zadowalając się wyłącznie powyższą recenzją.
Komiks ten na pewno umili fanom oczekiwanie na 11 sezon serialu, zapowiedziany na pierwszą połowę 2018 roku.

Moja ocena: 4/6.

1 komentarz: