czwartek, 8 lutego 2018

RECENZJA: Paper Girls, tom 2 (B. K. Vaughn, C. Chiang)

Nie minęło wiele czasu od mojej recenzji tomu pierwszego powyższej serii, a tu na sklepowe półki już trafiła jej kontynuacja.
W jaką podróż zabiorą nas tym razem panowie Vaughn i Chiang? Czy będą to znów lata 80-te, czy może więcej czasu spędzimy w przyszłości, ukazanej pod koniec pierwszej części Paper girls?

Jeśli obstawialiście drugie rozwiązanie, już teraz możecie sobie pogratulować. Wraz z bohaterkami przenosimy się bowiem do roku 2016, a akcja komiksu rozpoczyna się dokładnie tam, gdzie poprzednio została przerwana. Erin poznaje swoją czterdziestoletnią wersję z przyszłości, KJ gdzieś przepadła, a jakby tego wszystkiego było mało, w okolicy pojawia się jeszcze jedna wersja jednej z przyjaciółek.
No cóż, wszystko wskazuje na to, że jeszcze niejedno przed nami...

I znów mam problem z przybliżeniem akcji w tej części, bo cokolwiek napiszę, mogłoby zepsuć Wam frajdę z samodzielnego odkrywania historii. Przemilczę więc fabułę, pisząc jedynie o artystycznych i koncepcyjnych aspektach wydania. A jest tego sporo!

Trzeba to zaznaczyć od razu: niezwykle pojemny umysł Briana K. Vaughna tworzy rzeczy, o których zwyczajni zjadacze chleba nawet nie byliby w stanie pomyśleć. I choć ja nie czuję już zbytnio obecnej w pierwszym tomie nostalgii czy inspiracji latami 80-tymi, to nadal odnajdziemy tu ten sam, pełen niewyjaśnionych tajemnic galimatias.
W czasie lektury poprzedniej części często łapałem się na myśli, że niewiele brakuje, aby tak misternie zaplanowana intryga runęła jak domek z kart. Mało tego, scenariusz często wykazywał mocno poszarpaną strukturę, przez co zastanawiałem się też, czy aby na pewno autor splótł ze sobą zawczasu wszystkie ważne elementy. Na szczęście wszelkie obawy były bezpodstawne.

W drugim tomie wiele rzeczy się wyjaśnia, choć należy otwarcie przyznać, że jest to metoda dwóch kroków do przodu i jednego w tył. O ile zrozumiałe stają się pewne główne elementy całości (linie czasowe, różne wersje bohaterek), to inne kwestie nadal pozostają otwarte.
Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak to, że Vaughn skrupulatnie zaplanował całą akcję od a do z. Widać to bardzo wyraźnie.

Pod pewnymi względami komiks Paper girls przypomina mi lekturę Niesłychanych losów Ivana Kotowicza. Tam też mieliśmy do czynienia z wartką akcją oraz ogromną ilością niesamowitych czy też tymczasowo niewyjaśnionych wydarzeń. Nie bez znaczenia była również spora ilość postaci, z których każda miała jakąś rolę do odegrania.

Czytanie Paper girls pokazuje jak wiele małych, lecz niezwykle istotnych elementów kryje się w tej pozornie standardowej historii science fiction. Od drobnych oznak znaczenia każdego faktu (do których należą choćby sny Erin), po tajemniczy plan sił Wielkiego Ojca.
Istotna jest tu też sama forma zabawy z treścią. Podróże w czasie, nieznane technologie, przerażające stwory czy prawidłowe odczytywanie znaków fascynują czytelnika nie mniej niż same bohaterki.

Bo pomysł na fabułę to jedno, a przedstawienie jej za sprawą odpowiednich postaci to drugie. Trzeba stanowczo przyznać, że dziewczyny z Paper girls to bohaterki, z którymi możemy się utożsamiać, chłonąc każdą stronę tej historii ich własnymi oczami. Są dobrze wykreowane, naturalne, a ich reakcje na wszystko wokół z pewnością mogłyby być naszymi.
Dlatego pragniemy im kibicować, i to nie tylko z powodu chęci poznania dalszych faktów. Robimy to, ponieważ autentycznie je lubimy.

Ilustracje Cliffa Chianga nie odstają od tego, co artysta zaprezentował nam w pierwszym tomie. Rysunki nadal świetnie oddają realizm wszelkich sytuacji, pomimo pewnej umowności stylu.
Występuje tu jeszcze jedna rzecz, którą zauważyłem dopiero teraz. Szczególnie świetnie wychodzi mu oddawanie emocji bohaterów za sprawą oczu. To, jak wiele wyrażają spojrzenia wszystkich postaci jest niezwykłe i jednocześnie bardzo trudne do podrobienia.

Drugi tom Paper girls nie zawiedzie tych, którzy polubili tą serię przy pierwszej odsłonie. To świetne science fiction, podane w przyjazny wizualnie sposób, prezentujące świetne postacie oraz tajemnicę, którą pragnie się rozwikłać. Mimo, że takich historii poznałem już kilka w swoim życiu, urok dziewczyn od gazet robi w tym przypadku swoje.
Jeśli szukacie inteligentnej i zastanawiającej rozrywki, niewątpliwie będzie to komiks dla Was.














Komiks Paper girls został wydany przez Non Stop Comics.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz