poniedziałek, 25 czerwca 2018

Liga Sprawiedliwości, tom 3 - Ponadczasowi


Liga Sprawiedliwości jest chyba tą serią, która w DC Odrodzenie wyszła dość słabo. Takie przynajmniej jest zdanie większości czytelników. Ja bynajmniej pod powyższym się nie podpisuję (przynajmniej nie obiema rękami). Widzę oczywiście pewne mankamenty scenariuszy Bryana Hitcha, lecz nie skazuję od razu wszystkich dotychczasowych tomów cyklu na potępienie. Dlaczego? Wszystkie swoje dywagacje zamieszczam poniżej.

Ponadczasowi to kolejna monumentalna opowieść, koncentrująca się na ratowaniu świata przed zbliżającą się zagładą. Batman, Superman, Flash, Wonder Woman i reszta stają przed nieokiełznaną siłą niejakich Ponadczasowych, którzy będąc w posiadaniu niepokojących wieści odnośnie przyszłości Ziemi, postanawiają usunąć z niej wszystkich superbohaterów. Na szczęście dla Ligi, w ostatniej chwili z pomocą przychodzi jej niejaka Molly, strażniczka znająca sposób, aby przeszkodzić potężnym istotom z kosmosu w realizacji ich niedorzecznego planu. Aby zniszczyć potęgę najeźdźców, Molly, przenosi poszczególnych członków Ligi Sprawiedliwości w różne linie czasowe. To właśnie w tych miejscach będą oni musieli zniszczyć detonatory bomby temporalnej, rozmieszczone wcześniej przez Ponadczasowych.

Większość malkontentów zarzuca scenarzyście serii monotonne rozwiązania fabularne, prezentujące potyczki z potężnymi siłami, bez wprowadzenia jakiegokolwiek rozwoju postaci. Przyznaję, że Bryan Hitch faktycznie przejawia skłonności do takiego właśnie budowania treści swoich komiksów. Należy jednak zwrócić uwagę, że celowo przyjął on powyższy model kreowania powierzonego mu tytułu. Wydaje mi się, że autor wyszedł z prostego założenia, według którego Liga, spajająca najpotężniejszych bohaterów DC, powinna toczyć walki tylko z najbardziej wszechmocnymi złoczyńcami (w myśl zasady: równy przeciw równemu). W kwestii rozwoju zdał się prawdopodobnie na solowe tytuły, prezentujące losy poszczególnych postaci, choć trzeba mu przyznać, że w otwierającym ten tom Przegrupowaniu, poświęcił chwilę lub dwie na ukazanie przemyśleń członków Ligi.


Jakkolwiek, górnolotność zaprezentowanych sytuacji oraz miałkość osobowości członków grupy może być dla kogoś problemem, z pewnością nie da rady nie zauważyć pomysłowości scenarzysty w zastosowaniu przeskoków czasowych, zastosowanych w trakcie opowiadania historii. Hitch pokusił się o ciekawy zabieg, polegający na ukazaniu nielinearnej kolejności zdarzeń. Dzięki temu dopiero w połowie tomu wszystkie elementy wskakują na swoje miejsca, ukazując cały zamysł scenarzysty. I muszę w tym miejscu stwierdzić, że był to doskonały pomysł, bo dzięki niemu ta (jakby nie patrzeć) standardowa opowieść, nabrała całkiem interesujących barw. Frapująco prezentują się również motywy Ponadczasowych, wynikające z zapowiedzi jeszcze większego, nadciągającego nieuchronnie niebezpieczeństwa. Ciekaw jestem, jak Hitchowi uda się wykorzystać to w przyszłości i czy pomysł ten będzie miał wpływ na inne serie DC.

Mankamentem Ponadczasowych jest na pewno sposób finalizaci całej historii. Był z tym problem już w poprzednim tomie (Epidemia), gdzie zabrakło lepszego rozpisania wstępu oraz finału fabuły. Tu także wszystko urywa się dokładnie w chwili zażegnania niebezpieczeństwa. Przez to nie otrzymałem jakiejkolwiek konkluzji, zmuszającej mnie do wyciągnięcia oczekiwanych wniosków. Szkoda, bo wszystko można byłoby rozpisać inaczej, dając czytelnikowi czas na oddech i odpowiednie przemyślenia.

Rysunki Fernando Pasarina są całkiem niezłe, razi mnie w nich jednak nieumiejętność uchwycenia charakterystycznych cech postaci. Nieomal na każdym kadrze poszczególni bohaterowie wyglądają jakby byli ze sobą spokrewnieni. Wygląda to dość dziwnie, przydałoby się tu więc nieco zróżnicowania. Natomiast świetnie prezentują się większe kadry, dzięki którym artysta potrafił ukazać ogrom przestrzeni, budowli czy różnorakich wnętrz.

Ponadczasowi nie są może dziełem wybitnym, ale daleki jestem też od obrzucenia go błotem. Historia daje radę, a zmagania Ligi potrafią wywołać pewne zainteresowanie. Nie jest to oczywiście komiks, który polecałbym jako "must have" z DC Odrodzenie, ale czytanie go nie powinno w Was wywołać żadnych mdłości, co zdają się sygnalizować znajdowane w sieci recenzje. Jeśli więc chcecie zobaczyć jak Batman i spółka zbawiają świat, nie bójcie się sięgnąć po Ligę Sprawiedliwości. Może nawet się Wam spodoba? ;-)


Tytuł: Liga Sprawiedliwości, tom 3 - Ponadczasowi
Scenariusz: Bryan Hitch
Rysunki: Fernando Pasarin, Bryan Hitch
Wydawnictwo: DC Comics/Egmont
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 132
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,99 zł


Wszystkie komiksy z Ligą Sprawiedliwości znajdziecie na stronie Egmontu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz