piątek, 29 czerwca 2018

RECENZJA: Dwie Karty - Agnieszka Hałas


Sięgając po pierwszy tom cyklu Teatr węży, autorstwa Agnieszki Hałas, nie spodziewałem się żadnej rewelacji. Tytuł zapowiadał się zwyczajnie jako kolejna powieść, osadzona w świecie szeroko pojętej fantastyki. Wszelkie "ochy" i "achy" pokrewnych autorów, umieszczone na wewnętrznej stronie okładki, także traktowałem więc z przymrużeniem oka. Tak było do czasu, kiedy zagłębiłem się w treść Dwóch kart. I niemal od razu zrozumiałem, jak bardzo się myliłem. Książka Hałas jest bowiem nie tylko dobrą, wciągającą historią, ale działa także na płaszczyźnie tworzenia historii, jakich na próżno szukać nawet wśród tych najbardziej popularnych na rynku.

W mrocznym świecie srebrnej i czarnej magii, gdzie potężni magowie zwalczają wszelkie przejawy skażonych czarów, a ponure istoty z innych światów walczą pomiędzy sobą o władzę, pojawia się pewna tajemnicza postać. To Brune Keare, znany też jako ka-ira, na wpół obłąkany, pozbawiony wspomnień mężczyzna. Odnaleziony przez wspólnotę zamieszkujących podziemia miasta Shan Vaola, próbuje odszukać utracony cel w życiu. Wśród najróżniejszych ras, a także napędzanych prymitywną wolą życia istot, Krzyczący w Ciemności będzie próbował odszukać swoje miejsce w tym nieprzyjaznym świecie, rozdarty pomiędzy nowym życiem, a niejasnymi wizjami z przeszłości. Niestety, siły znacznie potężniejsze od niego nie dadzą mu ani odrobiny wytchnienia. Brune spotka na swojej drodze nie tylko okrutne demony i pełne nieprzeniknionej tajemnicy służki nieznanego. Ale czy pośród wielu niebezpieczeństw dojrzy choć cień swego przeznaczenia?

Dwie karty są często traktowane jako klasyczne dark fantasy. I faktycznie, sporo w tej powieści elementów mrocznych, czy zapożyczonych rodem z horrorów. Jednak niemałą część książki stanowią kwestie duchowe czy międzyludzkie. Wszystko to dzieje się za sprawą głównego bohatera. Jest on oczywiście podstawową siłą napędową dzieła Agnieszki Hałas. Brune, rozdarty pomiędzy swą niejasną przeszłością, a dobrym sercem, które nakazuje mu postępować w określony sposób, pełni tu rolę w pełni świadomie wykreowanego bohatera. Wzbudza sympatię czytelnika przy jednoczesnym fascynowaniu swoją historią. To, czego o nim nie wiemy oraz to, co sobą reprezentuje, spaja się w jedną, fantastycznie nakreśloną całość.

Jednak to nie wyłącznie nasz Krzyczący w Ciemności stanowi o moim dobrym odbiorze Dwóch kart. Jest tu tak wiele postaci, tych dobrych lub absolutnie negatywnych, że aż nie sposób oderwać się od czytania. Kolorowy pochód wszelkiej maści i rasy bohaterów, zdaje się wręcz wirować wokół ka-ira, niosąc go na barkach swych przeżyć od jednej przygody do drugiej. Niebezpieczeństwa, podstępne spiski demonów, dramaty rodzinne, a nawet zwykłe trudy dnia powszedniego - wraz z naszym przewodnikiem skażonym czarną magią, będziemy mieli możliwość zanurzyć się w tym wszystkim. A całości dopełni obraz świata. Ciemnego, pełnego niesprawiedliwości oraz walki o godny byt. Hałas idealnie łączy realia stworzonych przez siebie krain z treścią powieści, nie wygrywając przy tym ani jednej fałszywej nuty. Wszystko jest tu na swoim miejscu.

Trzeba przyznać od razu, że wyobraźnia autorki pracuje w tej powieści na najwyższych obrotach. Pierwszy tom Teatru węży przynosi nie tylko świetnie skrojoną fabułę, ale też precyzyjnie przemyślaną intrygę, na której rozwiązanie trzeba niestety poczekać do lektury kolejnych tomów. Dwie karty nie są też przyrządzone według standardowego przepisu na historię fabularną. Niejednemu czytelnikowi z pewnością rzuci się podczas czytania brak wyraźnego punktu kulminacyjnego. Takich elementów oczekiwania jest tu kilka, a każdy z nich prowadzi do dalszego zarysu tajemnicy oraz rozwoju historii głównej postaci. To oczywista rzadkość, lecz niekoniecznie niepożądana. Mi takie podejście do tematu bardzo przypadło do gustu, ponieważ pozwoliło nakreślić całą opowieść w dość niespodziewany sposób, angażując uwagę przez cały czas śledzenia treści książki.

Pierwsza powieść o losach Brune Keare zaskoczyła mnie przede wszystkim nakreśleniem świata przedstawionego, samej zawartej w niej historii, a także pomysłową kreacją postaci. Dla wielbicieli dark fantasy, którzy w książkach poszukują iskry czegoś nowego, Dwie karty z pewnością okażą się strzałem w dziesiątkę. Poza tym, nie należy tracić z oczu faktu, że jest to po prostu bardzo wciągająca książka. Jedna z takich, które czyta się szybko, a później czeka na możliwość poznania ciągu dalszego. Dlatego ja też muszę przeczytać kolejne losy Krzyczącego w Ciemności.


Tytuł: Dwie karty
Autor: Agnieszka Hałas
Wydawnictwo: Rebis
Rok wydania: 2017
Ilość stron: 372
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 34,90 zł


Za udostępnienie książki do recenzji dziękuję wydawnictwu Rebis.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz