czwartek, 21 czerwca 2018

RECENZJA: Tajemnica Godziny Trzynastej - Anna Kańtoch

Kiedy kilka lat temu sięgnąłem po Tajemnicę diabelskiego kręgu, nawet nie spodziewałem się, jak dobrą historię będzie mi dane przeczytać. Zagadka, groza, a co najważniejsze niepowtarzalny klimat nieznanego - wszystkie te elementy złożyły się na powieść, którą przeczytałem nieomal jednym tchem. Na szczęście na tym się nie skończyło. Dwa lata później Anna Kańtoch uraczyła mnie i pozostałych, zakochanych w losach Niny czytelników, Tajemnicą nawiedzonego lasu, która kontynuowała wątki rozpoczęte w poprzedniej opowieści. I znów nie mogłem oderwać oczu od tekstu, dzięki któremu po raz kolejny poczułem się jak dziecko zagubione w niezbadanym, mrocznym świecie. Wyglądało na to, że wreszcie, także tu, nad Wisłą, doczekaliśmy się cyklu napisanego z głową i pomysłem, zasługującego na wszelkie możliwe zainteresowanie.

W tym roku po raz trzeci stajemy u boku głównej bohaterki, badając zagadkę czasu, a dokładnie pewnej pozornie zwyczajnej godziny. W Tajemnicy godziny trzynastej, Nina przeżywa nową przygodę w miejscowości Wilcze Doły, gdzie odzyskuje przytomność po pewnym niewyjaśnionym incydencie. Okazuje się, że dziewczyna jest w miasteczku całkiem sama, a co najgorsze, straciła pamięć. Zmuszona do radzenia sobie sama, próbuje odzyskać świadomość tego, co wydarzyło się wcześniej, walcząc z zimnem, głodem oraz obecnością dziwnego drapieżnika, który nocą próbuje dostać się do jej schronienia. Jedynym tropem prowadzącym do jakichkolwiek odpowiedzi jest napis na transparencie w jednym z budynków, głoszący: "26 lutego 13:00 pamiętajcie!".

Anna Kańtoch w swej nowej powieści zaskakuje czytelnika, budując dwutorowy styl opowiadania historii. Śledzimy losy Niny, co rozdział przeskakując pomiędzy teraźniejszością, a przeszłością. Myliłby się jednak ten, kto założyłby, że dzięki temu szybko domyślimy się rozwiązania całej zagadki. O nie, tak łatwo nie będzie. Wręcz przeciwnie, powyższy zabieg wprowadza jeszcze więcej niedopowiedzeń. Ponadto, autorka ciekawie łączy ze sobą części historii, zespalając poszczególne rozdziały za pomocą elementu, występującego w finale każdego z nich. Nieważne, czy jest to jakiś przedmiot, postać czy fakt, możecie być pewni, że odnajdziecie go w kolejnym fragmencie powieści. A to tylko wzmaga chęć szybkiego poznania historii!

Tajemnica godziny trzynastej (podobnie jak poprzednie książki cyklu) swą budową przypomina typową zagadkę kryminalną. I oczywiście, sama zagadka jest tu w centrum wszelkich wydarzeń, jednak droga głównej bohaterki, analizującej i tropiącej wszystkie poszlaki zapewnia podstawowy napęd fabularny książki. Krok po kroku, autorka odsłania przed nami swój przemyślany pomysł, nie liczcie jednak, że już w połowie stwierdzicie, że wiecie jak to wszystko się zakończy. Nawet przerzucenie kartek na finał opowieści nie podpowie Wam wszystkiego. Trzeci tom cyklu o losach Niny to powieść, którą trzeba przeczytać uważnie od początku do końca.

Oczywiście, Nina to nie jedyna bohaterka tej opowieści. Powracają w niej inne znane postacie, instytucje oraz istoty, odgrywające znaczącą rolę w poprzednich odsłonach serii. Anna Kańtoch stworzyła spójne uniwersum, ukazujące fantastyczny obraz naszego kraju w odległych latach 50-tych ubiegłego stulecia. Pomysłowość autorki nie ogranicza się więc do prezentowania nam wyłącznie kolejnej mrocznej zagadki, ale również ujawniania coraz większej ilości elementów, łączących się w jeszcze większą, na razie nie do końca odkrytą tajemnicę.

Samą przyjemność z poznawania treści historii zapewniają ciekawie wykreowane główne postacie, z jakimi możemy się utożsamiać. Tajemnica godziny trzynastej nie jest bynajmniej powieścią, w czasie której szybko stwierdzimy, że nie zachowalibyśmy się w opisywanej sytuacji w podobny sposób. Choć sam zauważałem, że czasem bohaterowie podejmują słuszne decyzje, to jednak nieraz łapałem się na stwierdzeniu, że ja postąpiłbym nieco inaczej. I wtedy odzywał się we mnie wewnętrzny głos, który stwierdzał, że myślę tak, ponieważ jestem po bezpiecznej stronie opowieści. Dlatego też, będąc postacią z książki, z pewnością robiłbym identycznie jak Nina i jej towarzysze.

Tajemnica godziny trzynastej to doskonały tytuł dla każdego sympatyka fantastyki. Znajdziemy tu niepowtarzalny klimat zagrożenia oraz obcowania z niebezpieczeństwem, które wręcz wsysa nas do serca historii. Anna Kańtoch umiejętnie dozuje frajdę z uzyskiwania odpowiedzi, sprawiając, że chłoniemy przygody Niny niczym nasze własne. Jeśli więc jeszcze nie znacie tego niesamowitego cyklu, szybko nadróbcie zaległości. Zapewniam też, że nie spędzicie nad książkami zbyt wiele czasu. Dynamika oraz sposób tropienia sekretów pozwalają przeczytać je w rekordowym czasie.


Tytuł: Tajemnica godziny trzynastej
Autor: Anna Kańtoch
Wydawnictwo: Uroboros (Grupa Wydawnicza Foksal)
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 364
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 39,99 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz