poniedziałek, 30 lipca 2018

RECENZJA: Batman, tom 3 - Jestem Bane (Tom King, David Finch)


Po wyprawie na wyspę Santa Prisca i udanej próbie odbicia Psychopirata, Batman musi ponieść konsekwencje swoich czynów. Bane zmierza do Gotham i jest gotów zrobić wszystko, aby odebrać należną własność. Czy Bruce jest gotów na to spotkanie? Tym razem nie będzie taryfy ulgowej, a dla Nietoperza nadchodzące spotkanie okaże się ostateczną walką o wszystko. Tom King w trzeciej odsłonie swej opowieści kontynuuje wątki rozpoczęte w Jestem Gotham. Po całkiem niezłym otwarciu i nieznacznym spadku formy w Jestem samobójcą, Jestem Bane zamyka pewien etap w życiu Mrocznego Rycerza. Jak wypadło to ostateczne stracie zaciekłych wrogów?

Po pierwsze, King ma własną wizję Batmana i nie boi się jej przedstawiać. Wszystkie wydarzenia od startu tytułu w ramach DC Odrodzenie prowadziły do ponownego spotkania Nietoperza z Bane'm. Czytając komiks nie dostrzegłem zbyt wielu luźnych wątków, natomiast te, którym autor poświęcił najwięcej czasu, wreszcie znalazły swój oczekiwany finał. Po drugie, nie każdemu wizja Kinga musi przypaść do gustu. Scenarzysta ma też specyficzny sposób prowadzenia dialogów. Ponadto, w dość charakterystyczny sposób tworzy całą fabułę i narrację. Batman Kinga balansuje więc na granicy psychologicznego thrillera, przeplatanego mroczną historią akcji.


Najciekawszym elementem Jestem Bane jest oczywiście stracie dwóch bohaterów. Rozwiązano je w bardzo pomysłowy sposób. Choć Bane jest jednym z najsilniejszych i najbardziej zajadłych przeciwników Nietoperza, autorom udało się uniknąć bezsensownej nawalanki, pokazując psychologiczne podłoże ich zmagań. Aby wyjść zwycięsko z pojedynku, Bruce Wayne musi sięgnąć w głąb swej podświadomości i przypomnieć sobie dlaczego (i w jakich okolicznościach) stał się Batmanem. Czytelnikowi jest dane obserwować tą podróż na przemian z równie mroczną genezą Bane'a. Okazało się, że źródłem wybranej drogi obu postaci był głęboki związek uczuciowy z matkami. Fantastycznie rozrysowane sceny walk przeplatają się tu więc z głęboko ukrywanymi wspomnieniami zdeterminowanych bohaterów.

Tom King ciekawie przedstawił otoczenie Batmana. Najlepiej widać to podczas sceny w restauracji, gdzie Bruce spotyka swoich podopiecznych. Okazuje się, że Damian, Dick i Jason pomimo długiego czasu spędzonego pod opieką Nietoperza, nie przesiąkli mrokiem oraz strachem przed normalnym życiem, jak ich mentor. To nadal zwykli, oddani sprawie chłopcy, którzy we własnym towarzystwie zachowują się tak samo jak reszta młodych ludzi. Z kolei ostatnia rozmowa Batmana z Gotham Girl ujawnia jego ułomność w wielu typowo ludzkich aspektach. To przenosi nas do sceny finałowej, w której Bruce zadaje Selinie Kyle pytanie decydujące o ich wspólnej przyszłości. Emocje, pytania i niepewność, ale również nadzieja - w takim świecie żyje w tej chwili Batman. Dzięki sprawnej narracji klimat całości udziela się również bardziej wrażliwemu czytelnikowi.


Słabszym ogniwem albumu są niestety dwie, zamieszczone na końcowych stronach historie. O ile Dobry piesek broni się ostatecznie jako krótka, nieco lżejsza w odbiorze forma, to Odważni i spróchniali są chyba jakąś pomyłką. Niepotrzebna, mało ciekawa i nie prowadząca do niczego konkretnego opowieść o śledztwie, w którym Batmana wspomaga Potwór z Bagien, prezentuje mało ciekawy finał, a na dodatek zapomina się o niej równie szybko, jak się ją czyta.

Rysunki Davida Fincha są absolutnym mistrzostwem. Powaga historii, wspomagana dynamiką i precyzją jego kreski, nie mają sobie równych. Artysta idealnie współgra swymi pracami z narracją scenarzysty, uzupełniając ją o wyrazistą stronę wizualną, która nadaje się do tego celu najlepiej. Szczególnie w scenach pełnych mroku Finch błyszczy najbardziej, niestety gorzej wychodzi mu pokazywanie ludzkiego oblicza bohaterów w bardziej przyziemnych sytuacjach.

W moim odczuciu Jestem Bane to świetne zwieńczenie dotychczasowej historii Batmana. Tom King stworzył w tym komiksie bardzo specyficzną, choć nie do końca łatwą w odbiorze historię. Ponadto, jednym interesującym zabiegiem otworzył możliwość ciągu dalszego i jak można się spodziewać, będzie on jeszcze ciekawszy niż to, co autor pokazał nam dotychczas. Trzeci tom przygód Mrocznego Rycerza tworzy nowy sposób opowiadania historii o tym bohaterze, a jeśli podejdziecie do niego z otwartą głową, ma szansę spodobać się i Wam. Niestety, na dalszy rozwój wypadków przyjdzie nam czekać cierpliwie aż do piątego tomu, ponieważ w kolejnym udamy się na tajemniczą wojnę żartów z zagadkami.



Tytuł: Batman, tom 3 - Jestem Bane
Scenariusz: Tom King
Rysunki: David Finch
Przekład: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: DC Comics/Egmont
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 156
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,99 zł


Wszystkie aktualne komiksy z Batmanem znajdziecie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz