wtorek, 28 sierpnia 2018

RECENZJA: Plaga olbrzymów - Kevin Hearne


Od razu przyznam, że tak jak większość mężczyzn jestem wzrokowcem. Ma to swoje wady i zalety, natomiast często przeszkadza mi w wyborze dobrej książki. Będąc w księgarni najczęściej sięgam po te powieści, które przyciągają zmysł wzroku swą barwą lub grafiką. Na szczęście ostateczna decyzję podejmuję zawsze po zapoznaniu się z fragmentem tekstu lub przeczytaniu recenzji w sieci (tak, korzystam z innych opinii, nie tylko tworzę własne). Podobnie sprawa miała się w przypadku najnowszej powieści Kevina Hearne - Plaga olbrzymów. Okładka, będąca w moim odczuciu dziełem nieomal całkowicie pozbawionym wyrazu, z początku odrzuciła mnie od tej książki. Zwalczyłem jednak to mylące wrażenie, dając sobie szansę na poznanie dzieła wciągającego i niesamowicie satysfakcjonującego.

Plaga olbrzymów to pierwsza część trylogii Siedem kenningów. Opowiada losy mieszkańców lądu Teldwen, uwikłanych w najazd złowrogiej armii nieznanych istot ze wschodu. Wspomnianymi istotami są przerażające Kościolbrzymy, atakujące wiele celów umiejscowionych na wybrzeżu kontynentu. Kim są najeźdźcy i czego szukają na zachodzie, pozostaje tajemnicą, z którą muszą zmierzyć się główni bohaterowie powieści. Czy ich determinacja i niezmącona wola będzie wystarczająca, aby zwyciężyć w tej nierównej walce? Nawiązane sojusze oraz siły tajemniczych kenningów być może przechylą szalę na korzyść odpierających atak. Co jednak stanie się, kiedy na krańcach zachodniego pasma górskiego wyląduje szukająca schronienia, kolejna rasa olbrzymów? Są oni o wiele bardziej cywilizowani od najeźdźcy, ale czy to wystarczy?

Kevin Hearne tworzy w pierwszej części swej trylogii prawdziwie fascynujące i dokładnie przemyślane uniwersum. Niczym Brandon Sanderson w Archiwum Burzowego Światła powołuje do życia nieznane istoty, na nowo definiuje zasady magii, religii i ponadnaturalnych zdolności, z niczego kreuje podstawowe zasady funkcjonowania całego przedstawionego świata. Ponadto, czyni z części tych elementów jedną z najważniejszych tajemnic zawartych w powieści. Śladem George'a R. R. Martina z Pieśni Lodu i Ognia, rozpisuje fabułę w formie narracji prowadzonej przez zmiennokształtnego barda, odgrywającego role poszczególnych postaci tej historii. To poprzez ich wspomnienia i zapiski czytelnik poznaje rys wydarzeń, w których brały czynny udział. Zabieg ten pozbawia powieść elementu narracji linearnej (pewne wydarzenia dzieją się tu poza główną linią czasową), na szczęście talent pisarski Hearne'a sprawia, że w niczym nie zakłóca to rytmu całości.

Oprócz powyższych zalet, Plaga olbrzymów przyciąga także rewelacyjnie wykreowanymi bohaterami. Nie znajdziemy tu jednak oczywistego podziału na złych i dobrych. Każda postać ma swoje racje, dążenia i nadzieje, a wnikliwe przedstawienie tych wartości pozwala przyjrzeć im się z bliska. Jest to oczywiście przyczyną szybkiej identyfikacji czytelnika z poszczególnymi postaciami. Tu także tkwi kolejny plus powieści. Z szerokiego grona bohaterów z łatwością można wybrać jednego lub dwóch, którym będziecie kibicować najbardziej. Moimi faworytami szybko stali się przedstawiciele młodzieńczego ducha opowieści, czyli zielonoręka przedstawicielka klanu Białego Babiego Lata - Nel Kit ben Sah oraz przypadkowy odkrywca szóstego kenningu - Abhinava Khose. Ze wszystkich osobowości, droga tej dwójki ukazana została od samego początku i choć sam jestem znacznie starszy niż oni, ujęły mnie ich wzloty i upadki, prowadzące do bardzo emocjonującego finału.

Pokaźne rozmiary książki są tak naprawdę jej wielką zaletą. Za sprawą talentu pisarza do snucia niezwykle zajmujących opowieści, czas przy lekturze mija niezwykle szybko, a grubość stron przekłada się na prawdziwie fascynującą historię. Kevin Hearne nie podaje czytelnikowi wszystkiego na tacy. Niektóre kwestie nabierają jasności z czasem, dlatego warto dać się wciągnąć początkowym rozdziałom powieści. Autor zadbał też o odpowiednią równowagę pomiędzy dramatycznymi wydarzeniami, a ciepłem samej opowieści. W Pladze olbrzymów znajdziecie sporo łagodnego humoru, dzięki czemu te bardziej drastyczne sceny nie będą ciążyć Wam na sercu. Chociaż akurat ta kwestia zależy już od indywidualnej wrażliwości.

Plaga olbrzymów to niesamowita książka, którą już teraz mogę uznać za jedną z najlepszych, jakie przeczytałem w ostatnich latach! Zdobyła moje serce wspaniale wymyślonym światem, różnorodnymi postaciami, intrygującą fabułą i lekkim stylem autora. Powieść Kevina Hearne to doskonałe przygodowe fantasy, gdzie tajemnica i wojna mieszają się z przeżyciami poszczególnych bohaterów, a cała złożona kompozycja powieści wypada bardzo naturalnie i przekonująco. Jeśli szukacie książki, która wciągnie Was na długie godziny i sprawi, że skręcicie się w oczekiwaniu na kolejny tom, bez zastanowienia sięgajcie po pierwszą część Siedmiu kenningów. Wraz z nią wejdziecie do świata, który skutecznie zasłoni szarość codzienności, zapewniając Wam wzruszenia i emocje, jakie może dać tylko naprawdę świetna książka.


Tytuł: Plaga olbrzymów
Autor: Kevin Hearne
Przekład: Maria Smulewska
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 704
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 49,90 zł


Za udostępnienie książki do recenzji dziękuję wydawnictwu Rebis.


4 komentarze:

  1. Mnie okładka się spodobała od razu :D. Chociaż te bure plamy na brzegach to lekkie nieporozumienie.
    Mam tę książkę na oku odkąd Rebis dało zapowiedź. Mam wielką ochotę sięgnąć po fantasy, gdzie autor wymyślił dużo nowego. Chyba przejadły mi się trolle i elfy :). Przy najbliższych zakupach na pewno uwzględnię tę pozycję, ale raczej dopiero jak moje stosy wstydu zmaleją... :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosy wstydu mogą zaczekać! Jeśli lubisz przygodowe fantasy, okraszone tajemnicą oraz dobrze skonstruowanymi (i wieloma) postaciami, to od razu sięgaj po "Plagę olbrzymów". :-)

      Usuń
  2. Ta książka to wyjątkowe gufno - nie dałem rady doczytać do końca. Sztampowa, wodolejstwo, opisy-suchary.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu więcej:
      http://seczytam.blogspot.com/2018/08/ksiazki-ktorych-mimo-najszczerszych.html

      Usuń