czwartek, 20 września 2018

RECENZJA: Nienawidzę Baśniowa, tom 1 - I żyli długo i burzliwie (S. Young)


"Chcecie bajki? Oto bajka. Była sobie Pchła Szachrajka"... OK, zagalopowałem się. Może nie pchła, ale mała sześcioletnia Gertruda. Natomiast charakterek miała cokolwiek złowieszczy. Dlaczego? Ano, powiedzcie sami, co zrobilibyście, gdyby jakaś tajemnicza siła wciągnęła Was do przesłodzonej bajkowej krainy, z której wydostać się moglibyście dopiero po odnalezieniu magicznego kluczyka? Fajnie? Oj, nie wiem... A jeśli na bezowocnych poszukiwaniach spędzilibyście prawie trzy dekady, starzejąc się tak jak w rzeczywistym świecie, lecz wizualnie pozostając wciąż sześcioletnią dziewczynką? Tak, no właśnie... W końcu miarka by się przebrała i szybko wzięlibyście sprawy we własne ręce, prawda? Bo co za dużo, to niezdrowo, a nawet super słodki klimat Baśniowa może każdego doprowadzić do obłędu. Tym bardziej, jeśli znudzona Waszymi poczynaniami królowa, co rusz wysyłałaby kogoś, do odjęcia Wam ślicznej główki...

Tak zaczyna się nowy cykl Nienawidzę Baśniowa, autorstwa Skottie Younga. Otwiera go tomik I żyli długo i burzliwie. Wszystko jest tu słodkie, bajkowe i radosne. Ale do czasu. Pozorny lukier szybko przybiera karmazynową barwę krwi, a soczyste sceny gore zaczynają ścigać się o pierwszeństwo z nieograniczoną wyobraźnią autora. To istne połączenie Czarnoksiężnika z Krainy Oz z Happy Tree Friends. Coś dla siebie znajdą tu zwolennicy zakrzywionego spojrzenia na standardowy bajkowy świat oraz fani humorystycznej kreski, często prezentującej najbardziej przerysowane sytuacje. Choć nasza główna protagonistka Gertruda, szybko przeistacza się w typową antybohaterkę, w oczywisty sposób chcemy kibicować jej przez cały czas. Jej złość, bezsilność i determinacja udzielają się podczas poznawania słodkiego Baśniowa, nie pozostawiając wątpliwości, że my sami w takiej sytuacji też postępowalibyśmy podobnie.


Cechą główną serii Younga jest jednak humor. Choć krew leje się tu litrami, a flaki latają na prawo i lewo, ani przez chwilę nie da się tego traktować poważnie. To wielka zasługa scenariusza, który pokazuje zaczarowany świat w bardzo zakrzywiony sposób. Ogromną rolę w tej materii odgrywają także rysunki. Karykaturalne, odpowiednio słodkie (i drapieżne zarazem), nie pozwalają oderwać się od czytania ani na chwilę. Kolory, dynamika wydarzeń i szczegółowość to cechy, które autor opanował do perfekcji. Zdumiewa też olbrzymia ilość istot i postaci zamieszkujących Baśniowo. Wierzcie lub nie, ale od razu po przeczytaniu tego tomu zacząłem powoli wertować od początku wszystkie kartki, sycąc swe oczy kunsztem graficznym rysownika.

Scenariusz również nie należy do najsłabszych. Ciekawym zabiegiem okazał się pewien sprytny zwrot akcji, który o 100% zmienia stawkę w połowie opowieści. Zakończenie również oferuje przyciągający uwagę suspens, gwarantujący zainteresowanie kontynuacją każdemu, kto tylko przeczyta I żyli długo i burzliwie. Humor zaproponowany przez Younga jest na tyle dobry, że autentycznie szczerze zaśmiałem się kilka razy podczas lektury komiksu. Autor potrafi na udany żart wykorzystać zaledwie pojedynczy kadr, z powodzeniem ciągnie również dowcip przez kilka długich stron.


Na osobne pochwały zasługują jeszcze przekleństwa. Takie słodkie, bajkowe, ale jednak soczyste i dosadne! Zarówno warstwa graficzna, jak i fabuła opowieści dają wiele możliwości dobrej zabawy. Oczywiście, pod warunkiem, że kupicie taką konwencję. Nienawidzę Baśniowa jest oczywiście serią prześmiewczą, parodią gatunku, ale też próbą stworzenia na znanym schemacie czegoś nowego. I w zdecydowanej części się jej to udaje.

Brutalne przygody Gertrudy spodobają się tym z Was, którzy lubią bezpretensjonalny dowcip, mnogość kolorowych, dynamicznych postaci oraz świadome odrzucenie stereotypów. Wierzcie mi, naprawdę nie zawiodłem się na I żyli długo i burzliwie. Do komiksu podchodziłem z pewną rezerwą, bo jeśli nawet ilustracje przypadły mi do gustu, to nie byłem pewien moich odczuć na temat samej fabuły. Ta okazała się jednak całkiem niezła, a czas spędzony na lekturze minął mi błyskawicznie. Jeśli więc szukacie lekkiego i bezkompromisowego komiksu na wesołe, luźne popołudnie, odłóżcie na chwilę nowy tomik Harley Quinn. Sięgnijcie po Nienawidzę Baśniowa, a przekonacie się, że warto było dać mu szansę.



Tytuł: Nienawidzę Baśniowa, tom 1 - I żyli długo i burzliwie
Scenariusz: Skottie Young
Rysunki: Skottie Young
Przekład: Marceli Szpak
Wydawnictwo: Image Comics/Non Stop Comics
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 128
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 40 zł


Komiks Nienawidzę Baśniowa znajdziecie na stronie wydawnictwa Non Stop Comics.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz