sobota, 1 września 2018

RECENZJA: Paper Girls, tom 4 (B. K. Vaughn, C. Chiang)


Ech, ta Erin, Mac, Tiffany i KJ... W pewną niepozorną, jesienną noc wplątały się w kłopoty, które stały się przyczyną wielkiego zamieszania oraz ich niesamowitej podróży w czasie. Odwiedziły odległą przeszłość, poznały swoją przyszłość oraz wydarzenia, które niejednemu z nas zjeżyłyby włosy na głowie. W pierwszych trzech tomach Paper Girls Brian K. Vaughn oraz rysownik Cliff Chiang zaserwowali czytelnikom nieustającą zagadkę, przygodę i niezwykle wciągającą fabułę. Co udało im się pokazać w najnowszej odsłonie przygód dziewczyn?

No cóż... Od razu przyznam, że niewiele nowego. Zacznę jednak od plusów. Jeśli nie chcielibyście rozstawać się z klimatem tajemnicy i konspiracji, obecnym w dotychczasowych tomach, nie zawiedziecie się na najnowszej odsłonie losów nastolatek. To nadal mocno zawiłe science-fiction z dość nieszablonowymi postaciami. Paper Girls urzeka barwnym światem przedstawionym, bazującym na historii popkultury ubiegłego, oraz obecnego wieku. Warto do tego dodać nieograniczoną wyobraźnię twórców, bombardującą nas pomysłami, które niewielu autorom przyszłyby do głowy. A jeśli Wasza data urodzin przypada na przełom lat 70/80-tych, tym bardziej docenicie podróż sentymentalną do czasów swojej młodości. Komiks Vaughana i Chianga to prawdziwie rozpędzony rollercoaster, gdzie akcja i sekrety prześcigają się w rywalizacji o pierwsze miejsce na mecie. Tej gonitwie towarzyszą cztery bohaterki, wzbudzające sympatię czytelnika od pierwszych stron premierowego tomu.

Powyższe elementy stanowią sedno całej serii, niestety większość z nich zaczęła mnie już nużyć. Zacznijmy od dziewczyn. Bohaterki nie przechodzą jakiejś znaczącej przemiany, natomiast ich decyzje są w znacznej mierze podyktowane niewiedzą o kształcie całej sytuacji. A ta nadal nie rozjaśnia się także w oczach czytelnika. Fakt, podano trochę wyjaśnień dotyczących podróży w czasie, lecz wciąż jest to męcząca metoda dwóch kroków w przód i jednego do tyłu. Słabo. O ile pierwsze dwa tomy wciągały mnie niesamowitym pomysłem i z góry zaplanowaną fabułą, to w trzecim poczułem się już nieco przytłoczony stale narastającymi zagadkami (oraz wolniejszym tempem akcji). Niestety, cała niewiadoma w najnowszej części nadal przybiera na sile, nie oferując nic znaczącego w zamian. Dla mnie takie potraktowanie najważniejszego elementu opowieści to bardzo duży minus. Bardzo liczyłem na wyjaśnienia i mocne pchnięcie treści do przodu.


Sytuację w nowym tomie na swój sposób ratuje wprowadzenie nowych postaci. Charlotte i Chris dodają do komiksu świeżości i kolorytu, szkoda tylko, że (jak mi się wydaje) ich wątki nie będą kontynuowane w przyszłości. Na plus zaliczam też motyw walczących robotów, choć akurat w tym przypadku wiąże się to z wyjaśnieniem pewnych niewiadomych, toteż moje uznanie jest jakby automatyczne. Zaprezentowane pomysły autorów cieszą i zaskakują, lecz i tak nie ułatwiają wyklarowania sensu całości. 

Na szczęście rysunki Cliffa Chianga nadal stoją na najwyższym poziomie. Zwyczajność kreski ilustratora wzmaga poczucie tajemnicy, sprawiając, że element niepewności wypada w komiksie bardzo przekonująco. Stonowane kolory urealniają treść historii, a mimika twarzy postaci (którą zachwycam się od samego początku serii) dodaje naturalności do nieco umownego stylu rysowania artysty.

Czwarty tom Paper Girls okazał się w znacznym stopniu rozczarowujący. Zamiast wyjaśnienia większej części tajemnicy, zaserwowano mi uparte pogłębianie wszystkich sekretów. Choć rozumiem, że taka decyzja wynika z długoterminowego planowania autorów, to jednak moje subiektywne oczekiwania zostały w tym aspekcie mocno zawiedzione. Mój żal jest tym większy, ponieważ chciałem poznać historię, która rozwija się, prezentując nowe pomysły. Tymczasem zaserwowano mi coś, co nieustannie kręci się wokół własnego ogona. Najnowsza część przygód dziewczyn trafi zapewne do tych odbiorców, którzy potrafią zaakceptować nieprzerwaną kontynuację raz obranej koncepcji. Czytelnicy szukający czegoś więcej, prawdopodobnie podzielą moje zdanie. Na szczęście, różnorodność komiksów pozwala przebierać w formach i treściach. A to oznacza, że najlepsze jest wciąż przed nami!



Tytuł: Paper Girls, tom 4
Scenariusz: Brian K. Vaughn
Rysunki: Cliff Chiang
Przekład: Bartosz Sztybor
Wydawnictwo: Image/Non Stop Comics
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 128
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 42 zł


Wszystkie tomy Paper Girls znajdziecie na stronie wydawnictwa Non Stop Comics.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz