poniedziałek, 24 września 2018

RECENZJA: Thor, tom 2 - Kto dzierży młot? (J. Aaron, R. Dauterman)


Dziwne rzeczy wyprawiają się w Asgardii. Thor stał się niegodny swego młota, niebezpieczeństwo wynikające z sojuszu Malekitha z Dario Aggerem staje się coraz bardziej namacalne, a nieznana nikomu niewiasta podnosi legendarną broń syna Odyna. Już to wszystko wystarczy, aby przyciągnąć uwagę czytelników zainteresowanych mitologią Marvela. Tylko czy aby na pewno? Pomysł zaprezentowania głównego zwrotu akcji jest z pewnością bardzo oryginalny, ale jak sprawy mają się z wcieleniem go w życie?

Kto dzierży młot? Jasona Aarona jest udaną kontynuacją wątków podjętych w tomie pierwszym cyklu (Gromowładna) i jako taki prezentuje interesujące rozwinięcie owych wydarzeń. Thor miota się w niepewności, szaleńczy plan Odyna przybiera na sile, nikt z bohaterów nawet nie domyśla się, czyją twarz kryje hełm Boga Piorunów. Każda postać ma swoje pięć minut (pojawia się nawet S.H.I.E.L.D.), ale największą atrakcją wciąż pozostaje główna protagonistka serii. Wreszcie (pod sam koniec tej części) dostajemy odpowiedź na pytanie o jej tożsamość, choć nie była ona w sumie trudna do przewidzenia. Jeśli można mówić tu o jakimkolwiek rozczarowaniu, będzie nim jedynie niezwykle krótka forma głównej opowieści. Z pewnością za taki stan rzeczy należy winić zbliżający się wielkimi krokami projekt Tajne Wojny. To on narzucił twórcom komiksu pewien pośpiech oraz oszczędną skrótowość. Niestety, inaczej sprawa ma się z dodatkowymi epizodami, zamieszczonymi w drugiej połowie najnowszego tomu.


Najnowszy tom Thora uzupełniono o standardowy Annual #1 oraz komiks What If? #10 z 1977 roku. I tu zaczyna się prawdziwa tragedia. O ile pierwsza historia z krótkiego, okazjonalnego wydania daje sporo satysfakcji (ukazanie starego Thora i jego wnuczek szukających dla niego prezentu) urzekając ciekawym pomysłem i wizją przyszłości, to dwie kolejne opowiastki przeznaczono chyba dla najmłodszych lub bardzo zdziecinniałych czytelników. Próba udowodnienia rycerzom z Asgardii jak mocarna jest nowa Thor, oraz wspomnienie szaleńczych lat młodości Thora wypadło głupkowato, infantylnie i zwyczajnie nieciekawie. A jeszcze gorzej jest chyba w przypadku klasyka z cyklu "co by było, gdyby...". Niestety, styl narracyjny historii obrazkowych z przed czterech dekad mocno się zestarzał i dziś zwyczajnie nie da się tego czytać. Mimo wszystko trzeba przyznać, że sama treść powyższej ramotki jest całkiem ciekawa (no, może poza idiotycznym zakończeniem).


Na szczęście album ratują rysownicy. Każda z części narysowana została przez innego artystę, dzięki czemu komiks ogląda się niezwykle przyjemnie. Russell Dauterman, Timothy Truman, Marguerite Sauvage, Rob Guillory i Rick Hoberg odwalili kawał dobrej roboty, a włączenie ich prac do powyższego tomu stworzyło coś w rodzaju przewodnika po wizualnej stylistyce, która obowiązuje w dzisiejszym (oraz obowiązywała w dawniejszym) komiksie. Jeśli tak jak ja, nie przekonacie się do większości zawartej w tomie treści, na pewno sporo radości da Wam samo obcowanie z formą graficzną Thora. Jak widać na zaprezentowanych przykładowych planszach, jest tu na czym zawiesić oko.

Kto dzierży młot? jest komiksem, który trzeba znać, jeśli czytaliście tom pierwszy serii i zamierzacie zostać z nią na dłużej. W przeciwnym wypadku odradzam jego czytanie, proponując wybór czegoś z licznej klasyki Marvela. W dzisiejszych czasach (również w naszym kraju) ukazuje się tyle komiksów, że naturalną koleją rzeczy jest właściwy wybór interesujących tytułów. W natłoku najróżniejszych pozycji łatwo popełnić błąd i chwycić w swe ręce coś, co będzie niegodne Waszego zainteresowania. I tak jak (spoiler) chwyciła za pozostawiony na księżycu młot, Wy też złapcie się za coś, co sprawi Wam o wiele więcej frajdy. A w trafnym wyborze lektury z pewnością pomoże wnikliwe przejrzenie zasobów Skrzydeł Gryfa. I to Wam bardzo polecam! ;-)



Tytuł: Thor, tom 2 - Kto dzierży młot?
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Russell Dauterman
Przekład: Marceli Szpak
Wydawnictwo: Marvel/Egmont Polska
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 132
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,99 zł


Komiksy o walecznej i godnej Thor znajdziecie na stronie Egmontu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz