wtorek, 2 października 2018

RECENZJA: Superman - Action Comics, tom 4 - Nowy świat (D. Jurgens, P.Zircher, I. Churchill)


Czy zastanawialiście się czasem, co jest najważniejsze w życiu superbohatera? Siła, pomoc słabszym, pokonywanie licznych wrogów...? Jeśli wskazaliście na którąś z powyższych odpowiedzi, niestety jesteście w błędzie. Dla największych herosów najważniejsza zawsze była, jest i będzie... rodzina!

Po niezwykłych wydarzeniach opisanych w komiksie Superman. Odrodzony, życie państwa Kentów powoli wraca do stabilizacji. Tylko czy aby na pewno? Poczucie bezpieczeństwa i taktyczna przeprowadzka z Hamilton do Metropolis z pewnością dają Clarkowi, Lois i Jonowi szansę na chwilę oddechu. Niestety, niczego nieświadoma familia nawet nie przypuszcza, że już za chwilę wszystko znów się skomplikuje. Tak to już bywa w komiksach, że życie narysowanych bohaterów nigdy nie jest nazbyt proste. Dawny wróg Supermana - Cyborg Superman, gromadzi drużynę złożoną ze złoczyńców pałających nienawiścią do Człowieka ze Stali. Ich cel jest oczywisty, lecz aby cały plan powiódł się tak jak należy, muszą pozyskać jeszcze jednego członka. Niestety, Generał Zod przetrzymywany jest aktualnie w więzieniu Belle Reve. Oddział Odwetowy z Metallo, Mongulem i Eradicatorem na czele, wyrusza ze śmiałą misją ratunkową.

Action Comics z założenia prezentuje bardziej dynamiczne przygody Supermana. Więcej potyczek, więcej walk, więcej akcji - i w tym tomie także nie jest inaczej. Ponieważ nadmiar powyższych wrażeń niekoniecznie przysłużyłby się właściwemu odbiorowi komiksu, Dan Jurgens zadbał w Nowym świecie o coś, co na dłużej przyciągnie uwagę czytelnika. I wybrał bardzo dobrze! Pomiędzy stronami przepełnionymi pościgami i futurystycznymi nawalankami nie zabrakło elementów, które od startu DC Odrodzenie przesądzają o sukcesie wszystkich tytułów z Supermanem.


Czwarta odsłona akcyjniaka o Człowieku ze Stali stoi budową głównych postaci. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście Clark i jego ukochana rodzina, lecz po piętach depcze im uparcie Generał Zod. To właśnie jego motywacje oraz finałowa konfrontacja z Supermanem przypadła mi do gustu najbardziej. Zod jest jednostką bezwzględną i silnie zdeterminowaną, co już na starcie czyni z niego idealnego antagonistę. W Nowym świecie dodatkowo zadbano, aby jego prezentacja opierała się na zdolnościach taktycznych, oraz wszechstronnym przeszkoleniu wojskowym. Doskonale czyta się historię, gdzie Zod umiejętnie dyryguje grupą złoczyńców, aby sprawnie pokonać Supermana i jego sprzymierzeńców. Jest on też na pewien sposób przeciwieństwem tytułowego bohatera, prezentującym skrajnie odmienne wartości.

W konfrontacji z Oddziałem Odwetowym, Superman musi głównie stawiać na spryt, ponieważ w pewnym momencie okazuje się, że nie jest w stanie korzystać ze wszystkich swoich zdolności (specjalnie nie piszę jakich, sprawdźcie to sobie sami). Cały czas ma jednak na względzie bezpieczeństwo bliskich, toteż chroniąc syna i żonę ogranicza się do nieustannej troski o ich życie. Co ciekawe, ta sama bariera sprawia, że walczy z o wiele większą determinacją niż w innych sytuacjach. Nie bez znaczenia jest tu również pragnienie Clarka o zachowanie tożsamości syna w jak największej tajemnicy. Dzięki powyższym zabiegom, stawka o którą toczy się walka, utrzymana jest na właściwym poziomie. Przemyślane podejście scenarzysty pozwoliło wypełnić strony komiksu motywacjami i zobrazowaniem bohaterów w dość interesujący dla czytelnika sposób. Nie zmusza się tu nikogo, aby obserwować wyłącznie beznamiętne sceny walk.


Rysunkowo album nie odstaje od tego, do czego przyzwyczajono nas w tej serii. Ilustrujący komiks Patch Zircher, Ian Churchill czy Carlo Barberi sprawnie uzyskują dynamiczny efekt graficznej prezentacji wydarzeń. Angażują nas barwnymi ilustracjami, przyciągając uwagę w podobny sposób co scenarzysta. Pomimo różnorodności kreski każdego z artystów, czwarty tom Action Comics prezentuje dość jednostajny rytm. To dobra wiadomość dla tych, którym często przeszkadza niejednolita szata graficzna tytułów wydawnictwa.

Nowy świat nie jest może komiksem wybitnie przełomowym, prezentuje jednak całkiem wciągającą historię, mającą spory wpływ na życie Supermana. Jeśli więc cieszy Was mnogość akcji, przeplatana ciekawym rysem zaprezentowanych postaci, nowe przygody Człowieka ze Stali z pewnością trafią w Wasz gust. Dla niezbyt obeznanych z przygodami przybysza z Kryptonu przygotowano też krótkie przypomnienie jego losów (sprytnie wplecione w fabułę). Na marginesie dodam, że warto przypatrzyć się, jak narysowany został w owych retrospekcjach mały Kal-El (zwróćcie uwagę na jego niesforny loczek!). Mogę zatem z czystym sumieniem stwierdzić, że Superman - Action Comics stale trzyma niezły poziom. Z pewnością warto czekać na kolejne odsłony tej serii.



Tytuł: Superman - Action Comics, tom 4 - Nowy świat
Scenariusz: Dan Jurgens
Rysunki: Patch, Zircher, Ian Churchill, Carlo Barberi, Jack Herbert, Jose Luis
Przekład: Jakub Syty
Wydawnictwo: DC Comics/Egmont Polska
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 168
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,99 zł


Komiksy o Supermanie z cyklu Action Comics znajdziecie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz