poniedziałek, 8 października 2018

RECENZJA: Ultimate Spider-Man, tom 2 (B. M. Bendis, M. Bagley)


Ponad 18 lat temu powstała seria Ultimate, mająca na celu odcięcie się wydawnictwa Marvel od długiej i skomplikowanej historii swoich bohaterów. Większość przygód zaczęto opowiadać od początku, tworząc innowacyjny, przejrzysty świat, który mógłby zainteresować nowych, nieobeznanych z większością wydarzeń czytelników. Czas trwania projektu nie był ściśle planowany, nikt wszakże nie wiedział, jak odbiorcy przyjmą odmienne podejście do tak znanego i ukształtowanego uniwersum. Tymczasem, ku zaskoczeniu włodarzy Marvela, jedna z zaprezentowanych wówczas serii zyskała bardzo wielkie uznanie, co poskutkowało jej długotrwałą publikacją. Piszę tu oczywiście o cyklu Ultimate Spider-Man, powstającym nieprzerwanie przez ponad dekadę (a składającym się z imponującej liczby 153 zeszytów). Autorem tego tytułu byli Brian Michael Bendis i Mark Bagley.

W Ultimate Spider-Man postanowiono wykorzystać wszystkie elementy, które zdecydowały o sukcesie poprzednich komiksów z Człowiekiem-Pająkiem. Młodzieńcze problemy głównych bohaterów, znani i rozpoznawalni wrogowie oraz ogólny, lekki wydźwięk samej historii, miały zapewnić wysoką jakość całego przedsięwzięcia. Aby ugruntować tak solidnie zarysowany charakter tytułu, pisanie scenariusza powierzono Bendisowi, który jak mało kto potrafił ukazać więzi międzyludzkie, wplatając je w ciekawą, angażującą odbiorcę opowieść. I w ten sposób powstał komiks, który zdecydowanie trzeba poznać, szczególnie jeśli uważacie się za fanów szeroko pojętej stylistyki superhero.


Drugi tom przygód Pająka kontynuuje wątki zaprezentowane w pierwszej odsłonie. Jeśli jeszcze nie czytaliście tamtego wydania, zapewne ucieszy Was fakt, że najnowszy tom zaopatrzono w krótkie streszczenie. Sama fabuła jest ułożona w taki sposób, że bardzo szybko zorientujecie się co i jak. Spider-Man po zwycięskiej potyczce z Normanem Osbornem, Electro i Kingpinem nadal stara się kontynuować swe powołanie jako chroniący miasto superbohater. Niestety, na jego drodze staje człowiek, który przez ostatnie miesiące był uznawany za zaginionego, a teraz nieopanowany w swym pragnieniu zemsty, wypowiada wojnę firmie Justina Hammera. Przez całe to zamieszanie, interweniujący Pająk zostanie mylnie uznany za współwinnego sytuacji, a w jego otoczeniu co rusz pojawią się nowe indywidua, pragnące trwale zniszczyć mu życie.

Bendis wspaniale kreuje portret Petera Parkera, dając mu tyle człowieczeństwa i sympatii, ile tylko można. Dzięki świetnie zarysowanym charakterom większości postaci, cała opowieść staje się bardzo bliska czytelnikowi, nawet na bardzo osobistym poziomie. Akcja toczy się tu niespiesznie, sceny akcji nie przesłaniają relacji oraz wewnętrznego rozwoju głównych bohaterów. W Ultimate Spider-Man z pewnością da się też zauważyć sporą ilość stylistyki dramatyczno-obyczajowej. Zakładam, że niektórych odbiorców, spodziewających się typowej dynamiki rodem z klasycznych komiksów superbohaterskich, może to nieco razić. Jeśli jednak nie jesteście szczególnie uczuleni na podobne elementy, takie potraktowanie tematu nie powinno Wam wcale przeszkadzać. Warto też zauważyć, że Bendis umiejętnie kreuje poszczególne wątki, stale zaplatając je ze sobą. Żadna kwestia nie pozostaje tu bez znaczenia, wszystkie wydarzenia łączą się ze sobą w związku przyczynowo-skutkowym.


Rysunki Marka Bagleya zapewne nie każdemu przypadną do gustu. Artysta ma specyficzną manierę przedstawiania postaci w dość specyficzny sposób. Wydłużone, smukłe ciała, wyraźna muskulatura (kłaniają się lata 90-te!), nieco za duże głowy i wielkie, błyszczące oczy. Prawdę mówiąc, wcale nie wygląda to tak tragicznie, mnie bynajmniej stylistyka autora bardzo przypadła do gustu. Bagley potrafi świetnie uchwycić dynamikę akcji, przy czym cały czas tworzy niezwykle plastyczne i czytelne kadry. Dzięki temu komiks ogląda i czyta się doskonale, natomiast żywa kolorystyka w pełni oddaje młodzieńczego ducha całości.

Ultimate Spider-Man z pewnością da niesamowitą frajdę nowym, jak i nieco starszym odbiorcom przygód Pająka (ci ostatni z pewnością wyłapią kilka smaczków z bogatej historii bohatera). Opowiedzenie historii Petera Parkera od początku, bez oglądania się na bogate dziedzictwo Marvela, poskutkowało zgrabnie opowiedzianą i ciekawie zilustrowaną przygodą. Scenariusz jest tak świeży i interesujący jak tylko się dało, a Bendis dzięki znajomości swego rzemiosła uzyskuje doskonały balans pomiędzy akcją i problemami osobistymi głównych postaci. Jeśli nigdy nie czytaliście komiksów z nurtu superhero, a wreszcie chcecie zacząć, powyższy tytuł będzie idealną propozycją na start. Nie zmęczy Was nadmiernymi zawiłościami uniwersum, a postacie wydadzą się tak realne, jak znajomi z pracy lub szkoły. Pokaźna ilość stron zapewni dwie godzinki miłej i niezobowiązującej rozrywki. I bardzo słusznie, wszak w czytaniu komiksów głównie o to chodzi.



Tytuł: Ultimate Spider-Man, tom 2
Scenariusz: Brian Michael Bendis
Rysunki: Mark Bagley
Przekład: Marek Starosta
Wydawnictwo: Marvel/Egmont Polska
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 348
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 99,99 zł


Przygody Pająka w serii Ultimate Spider-Man znajdziecie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz