środa, 19 grudnia 2018

RECENZJA: Green Arrow, tom 4 - Powstanie Star City (B. Percy, J. Ferreyra, O. Schmidt)


Nie wiem czy już o tym pisałem, ale gdyby nie seriale Arrow i Flash, prawdopodobnie nigdy nie powróciłbym do czytania komiksów z gatunku superhero. Choć do oglądania pierwszego z nich zabierałem się dwukrotnie (początkowo koncepcja znużyła mnie po sześciu odcinkach), dopiero za drugim razem wciągnąłem się na dobre. Losy Szmaragdowego Łucznika śledziłem aż do finału piątego sezonu. Jak zapewne wiecie (a może wcale nie podzielacie mojego zdania), Arrow sprawdził się najlepiej podczas pierwszych trzech lat emisji, później niestety jego przygody stawały się coraz mniej oryginalne. Fakt lub nie, niemniej jednak warto rozeznać się, jak losy Zielonej Strzały wyglądają w swej oryginalnej, obrazkowej wersji. Czytałem dwa tomy Green Arrowa z cyklu New 52 i muszę przyznać, że była to całkiem niezła, choć dość niekonwencjonalna lektura. Wszystko rozkręciło się wraz z premierą nowej odsłony serii w ramach inicjatywy DC Odrodzenie. To właśnie wtedy wydawnictwo odeszło od nowatorskich prób odświeżenia losów tego bohatera, przywracając mu należne miejsce pośród najciekawszych postaci DC. Moje recenzje tomu drugiegotrzeciego poznaliście już jakiś czas temu, czas więc najwyższy przyjrzeć się aktualnej odsłonie zmagań zielonego łucznika. 

Gehenna Olivera Quinna trwa nadal... Zdyskredytowany w oczach miasta i społeczeństwa, bezwzględnie odsądzany od czci i wiary, Green Arrow uparcie stawia czoło wszelkim przeciwnościom, niezmiennie dążąc do odzyskania dobrego imienia. Na karku stale czuje oddech przedstawicieli Dziewiątego Kręgu wraz z pazernym Cyrusem Broderickiem na czele. Jak to jednak bywa w dobrych opowieściach, główny bohater musi przejść przez sam środek piekła, aby jego zwycięstwo zyskało pełny wydźwięk. Obarczony uzasadnioną niechęcią otoczenia, Oliver nie przeczuwa jeszcze, że po powstrzymaniu Vice Squadu oraz wrobieniu w zabójstwo komendanta Westberga zmuszony będzie stanąć twarzą w twarz z jeszcze gorszymi komplikacjami. Tym razem do Seattle przybędzie Czterech Jeźdźców Apokalipsy, pragnących zniszczyć jego ukochane miasto. Nasz bohater niezwłocznie wystąpi przeciw ich zakusom, posiłkując się wyłącznie własną determinacją oraz niepewnymi sojuszami z dotychczasowymi pomocnikami.

Fabuła Powstania Star City składa się z dwóch powiązanych części. W pierwszej towarzyszymy Oliverowi i Arsenałowi (temu z Tytanów) podczas powstrzymania zamieszek przy budowie rurociągu na terenie rezerwatu Indian (poznajemy też okoliczności łączące tych dwóch bohaterów). Druga odkrywa przed nami misterny plan Dziewiątego Kręgu, polegający na absolutnej dominacji i przekształceniu Seattle w nowoczesne, zdominowane przez Queen Industries Star City. I już w tym miejscu trzeba przyznać, że fabuła serii robi się coraz bardziej poważna, a zamierzona wielowątkowość jest przyczyną dużo lepszego odbioru całości. Po ciekawym wprowadzeniu i dość różnorodnym drugim tomie (który posiadał wyraźne cechy awanturniczej historii dla młodzieży) oraz zaskakującej i dynamicznej akcji z poprzedniej odsłony, Benjamin Percy wreszcie osiąga punkt, w którym zaczyna objawiać się jego misterny plan. Green Arrow w swym czwartym tomie jest chyba najbardziej przemyślaną i najciekawszą odsłoną przygód naszego bohatera.


Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście złowrogi spisek opanowania miasta, który zostaje nieoczekiwanie powiązany z rodzinną tajemnicą Queena. Autor umiejętnie wplata tu elementy grozy i niepewności, barwnie ukazując, jak działają struktury miasta podczas destrukcji i reorganizacji zakrojonej na tak ogromną skalę. I choć stosuje w komiksie wiele widocznych uproszczeń, to niewątpliwie należy go pochwalić za tak śmiały pomysł. Wprowadzenie do akcji Czterech Jeźdźców świetnie wzbogaciło mistyczny i pełen tajemnic wymiar tego etapu opowieści. To z kolei zaowocowało niejedną dynamiczną sceną walki. Niebagatelną rolę w Powstaniu Star City odgrywają również główne postacie. Relacje pomiędzy bohaterami są nakreślone całkiem nieźle, a wszystko rozegrane zostało wokół osoby Olivera. To właśnie on skupia na sobie uwagę i działania reszty sojuszników. Clou postaci, jaką jest Green Arrow, stanowi o ludzkim wymiarze opowieści. Czwarty tom z założenia porusza także kwestie narodowego bezpieczeństwa oraz globalnego terroryzmu. Tak się złożyło, że czasy w jakich żyjemy odciskają swe piętno również na świecie popkultury. Ponieważ przez zabawę najłatwiej trafić jest do umysłów młodych ludzi, biję duże brawa dla autorów za zasygnalizowanie podobnych wątków w tym tytule.  

Za rysunki odpowiadają Juan Ferreyra, Eleonora Carlini i Otto Schmidt. Najwięcej pracy wykonał pierwszy z wymienionych grafików i to właśnie jemu należą się największe słowa uznania. Prace Ferreyry zwróciły moją uwagę nie tylko za sprawą stylizowanego malarskiego podejścia, ale również unikalnego sposobu kadrowania. Nie mogłem przejść obojętnie obok szerokich planów, które w sprytny sposób ukazują np. podziemia czy przekroje budynków. Najwięcej dodał jednak Ferreyra do dynamiki scen akcji, które są jednym z najlepszych elementów w tym komiksie. Schmidt wcale nie pozostaje z tyłu, jego szkicowo-cartoonowa kreska idealnie oddaje awanturniczego ducha opowieści.

Powstanie Star City objawiło przede mną zakrojony na szeroką skalę plan Percy'ego. Choć w poprzednich tomach zdarzały się wątki i przygody mniej istotne dla ciągłości fabuły, widzę teraz wyraźnie, jak ciekawą opowieść przygotował dla mnie autor. Jeśli będziecie w stanie przełknąć pewne uproszczenia i umowność całej historii, jestem więcej niż pewny, że wciągnie Was tak samo jak mnie. Green Arrow jest bohaterem niemniej interesującym niż Batman czy Superman, a jego bardzo ludzkie, pełne błędów i emocji usposobienie potrafi na dobre zjednać sobie czytelnika. Ciekawe postacie drugoplanowe, złowroga tajemnica oraz nieustanna akcja także sprawdzają się w tej historii w stu procentach, dzięki czemu losy Zielonej Strzały są przede wszystkim znakomitą rozrywką. Zwyczajnie dobrze się to czyta, a jeśli komiks nie sili się niepotrzebnie aby być czymś więcej niż powinien, to ja zdecydowanie jestem za.



Tytuł: Green Arrow, tom 4 - Powstanie Star City
Scenariusz: Benjamin Percy
Rysunki: Juan Ferreyra, Eleonora Carlini, Otto Schmidt
Przekład: Marek Starosta
Wydawnictwo: DC Comics/Egmont Polska
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 180
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 49,99 zł


Komiksy z serii Green Arrow znajdziecie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz