czwartek, 31 stycznia 2019

RECENZJA: Flash, tom 5 - Negatywny (J. Williamson, N. Googe, Ch. Duce)


Po ostatnich starciach z Łotrami (tom 3) oraz żądnym zemsty Eobardem Thawnem (tom 4), życie Barry'ego Allena uległo poważnym zmianom. Iris West po zabiciu Odwrotnego Flasha postanowiła odciąć się od swego ukochanego, a młody Wally West nadal przebywa w szpitalu (i wciąż ma do Flasha żal za długotrwałe ukrywanie prawdy). Choć w przeszłości nasz bohater często musiał mierzyć się z rzeczywistością wyłącznie własnymi siłami, tym razem naprawdę może czuć się osamotniony. W laboratorium nie układa mu się najlepiej, a na dodatek Negatywna Moc Prędkości skutecznie utrudnia mu bycie sprinterem. Nie potrafiąc zapanować nad jej destrukcyjną formą, Barry najczęściej wyrządza więcej szkód niż dobra. A wszystko to splata się ze sobą w najbardziej niekorzystnym momencie, kiedy nieznani antagoniści stopniowo zaczynają rosnąć w siłę. W nowym tomie Flash musi więc stoczyć walkę nie tylko z pionkami pokroju Szrapnela czy ogarniętego szaleństwem Bloodworka, ale również z sobą samym.

Negatywny w oczywisty sposób kontynuuje wątki rozpoczęte przez J. Williamsona w poprzednich częściach cyklu. Co ciekawe, tym razem mamy niepowtarzalną okazję skupić się w znacznej części na osobistym życiu naszego bohatera. Autor wykorzystał możliwości, jakie dało mu obdarzenie Flasha niebezpieczną i destrukcyjną mocą, pokazując, że owa siła może w podobny sposób wpływać również na jego codzienne alter ego. I ta negatywna siła destrukcji utrudnia sprinterowi życie bardziej, niż sam mógłby przed sobą przyznać. Powolne gojenie się ran, ciągłe napięcie i nerwowość w pracy nie tylko spowalniają go jako spieszącego na ratunek herosa, ale są też przyczyną poważnych kłopotów w pracy. Dla detektywa śledczego (którym w chwilach wolnych od biegania w kostiumie jest Allen) to bardzo poważny cios. Ignorowane powstałych wcześniej animozji pomiędzy nim, a resztą zespołu robi się coraz trudniejsze do wytrzymania, przez co cierpi nie tylko sam Barry, ale i jego koleżanka po fachu (Kristen Kramer).


Ukazanie problemów Flasha idzie w parze z zagadką kryminalną, którą rozwiązuje (w towarzystwie partnerów z wydziału) nasz protagonista. Śledztwo skupia się na poszukiwaniu sprawcy odpowiedzialnego za znikanie próbek i materiałów dowodowych z dawnych, często zamkniętych spraw. Mimo, że pod względem fabuły nie jest to może jakaś wielka (zaplanowana z nieoczekiwanym rozwiązaniem) afera, Williamson nieźle pokazuje jak Allen działa w skórze detektywa. Na dodatek, prowadzi nas do poznania kolejnego wymyślnego łotra ze stale powiększającej się galerii wrogów Flasha. Bloodwork ma umiejętność kontrolowania krwi i jest niebezpieczny zarówno jako przerażający potwór, ale również w swej niepozornej, ludzkiej postaci. Za sprawą powrotu Kid Flasha na chwilę pojawia się odrobina nadziei, jednak szybko niknie ona w świetle karnego przeniesienia Allena do odrębnej jednostki, którą okazuje się być więzienie Iron Heights. W Negatywnym widzimy zaledwie początek współpracy Barry'ego z gburowatym naczelnikiem Wolfem, lecz już po tych kilku stronach możemy być pewni, że będzie to bardzo intrygująca relacja.

Finał komiksu zaskakuje powrotem pewnej ważnej postaci. Za jej pojawieniem z pewnością kryją się dalsze tajemnice, ale z wszelkimi domysłami trzeba będzie zaczekać do kolejnej odsłony. W Negatywnym znalazło się jeszcze miejsce na krótką historię z zeszytu DC Holiday Special #1, pod tytułem Nadzieja na święta. Co prawda grudzień już za nami, ale póki śnieg za oknem, dobrze czyta się wszelkie (nawet tak przesłodzone jak ta) gwiazdkowe opowiastki. Za oprawę graficzną piątego tomu Flasha odpowiadają N. Googe, Ch. Duce oraz C. Di Giandomenico. Prace artystów dość znacznie różnią się od siebie, nie miałem jednak z tym większego problemu (jak było to w przypadku niedawno recenzowanych tomów Suicide Squadu). Najwyraźniej nad moją pozytywną oceną zaważyła sama wartość merytoryczna dzieła. Każdy z zatrudnionych artystów prezentuje indywidualny styl, którym potrafi pokazać zarówno troski Barry'ego jak i dynamiczne potyczki Flasha.

Negatywny jest zatem dobrym, godnym polecenia komiksem. Z racji trybu publikacji należy zrozumieć charakterystyczny styl przedstawiania przygód Flasha. Nadrzędną zasadą jest tu powrót z historią dwa razy w miesiącu, przy skromnym układzie zaledwie 20 stron. W tak zagospodarowanej przestrzeni tom piąty (podobnie jak poprzednie) sprawdza się wyśmienicie, dając czytelnikowi chwilę dobrej, przemyślanej rozrywki. Dostajemy bohatera z licznymi problemami oraz porządną porcję dynamicznej akcji. Całość nie razi sztucznością, należycie przyciągając uwagę od pierwszych do ostatnich stron. I nawet jeśli nie jest to pierwsza liga wśród ogólnoświatowych tytułów komiksowych, najnowsze przygody Flasha z powodzeniem udowadniają, że nie bez przyczyny jest on moim ulubionym superbohaterem z DC.



Tytuł: Flash, tom 5 - Negatywny
Scenariusz: Joshua Williamson
Rysunki: Neil Googe, Christian Duce, Carmine Di Giandomenico
Przekład: Tomasz Kłoszewski
Wydawnictwo: DC Comics/Egmont Polska
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,99 zł


Komiksy z serii Flash znajdziecie na stronie Egmontu


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz