czwartek, 10 stycznia 2019

RECENZJA: Nastoletni Tytani, tom 2 - Wejście Aqualada (B. Percy, K. Pham)


Po wydarzeniach opisanych w pierwszym tomie Damian wie lepiej, Nastoletni Tytani wracają, aby stawić czoła całkiem nowym wyzwaniom. W Wejściu Aqualada wątek Ra's al Ghula całkowicie znika nam z oczu, a w jego miejsce pojawiają się nowe, niecodzienne problemy. Z początku w ich centrum znajdzie się głównodowodzący drużyną Robin (i jego dość apodyktyczny charakter), lecz w świetle nadchodzących zdarzeń, męczące metody zgrania zespołu szybko staną się nic nie znaczącą fanaberią. Kiedy za sprawą rozgłosu, jaki próbuje nadać grupie Beast Boy, znika zaproszona do Wieży Nastoletnich Tytanów reporterka, drużyna musi działać. Szybko okazuje się, że za porwaniem kobiety stał sam King Shark, który zbiegł z więzienia Del Sur. Jakby tego było mało, na horyzoncie pojawia się nowy kandydat na członka grupy, który nawet o tym nie wiedząc, ściągnie na siebie i resztę kolejne kłopoty.

Tyle słowem wstępu, do wyjaśnienia pozostaje jednak jeszcze jedna, dość ważna kwestia. Z przyczyn nieznanych zwykłym śmiertelnikom, Egmont nie zdecydował się wydać w Polsce tomu specjalnego The Lazarus Contract (Kontrakt Łazarza), stanowiącego crossover pomiędzy trzema tytułami z cyklu DC Odrodzenie (Tytani, Nastoletni Tytani, Deathstroke). Pozornie nic wielkiego, jednak opisane tam wydarzenia miały niemały wpływ na sytuację bohaterów powyższej serii. Co gorsza, akcja rzeczonego tomu rozgrywa się dokładnie w połowie Wejścia Aqualada. Wielka to szkoda, na szczęście wydawca zrobił co w jego mocy, aby naprostować sytuację. We wstępie do tego tomu opisane zostały w skrócie wszystkie zdarzenia wspomnianego crossoveru. Pamiętajcie tylko, aby wprowadzenie przeczytać dopiero po zapoznaniu się z dwoma pierwszymi rozdziałami (zeszytami) Wejścia Aqualada.


Fabuła komiksu skupia się w znacznej części na prezentacji nowej postaci - Jacksona Hyde'a. Pomimo decyzji o wprowadzeniu kolejnego bohatera już w drugim tomie, która mogłaby wydawać się nieco ryzykowna (z pewnością nie zdążyliśmy jeszcze zżyć się z resztą postaci), Benjamin Percy całkiem nieźle wkomponował Aqualada w wydarzenia będące główną osią intrygi. Mamy tu też wszystko, co jest potrzebne przy kreowaniu genezy nowej postaci. Wraz z rozwojem fabuły poznajemy codzienne życie Jacksona oraz jego niełatwe stosunki z matką (tajemnica, którą rodzicielka zataiła przed synem, zaważy ostatecznie nad wydarzeniami tego tomu!). Wspólnie z chłopakiem odkrywamy też jego moce. A te okażą się niezwykle przydatne nie tylko podczas ratowania skóry Robina przed atakiem King Sharka, ale również w ekscytującym finale opowieści. Aqualad, jako nowy członek drużyny jest niewątpliwie najciekawszym elementem tego tomu. A co z resztą?

Choć autor dwoi się i troi, aby zbliżyć i zaprezentować nam dokładniej pozostałych Nastoletnich Tytanów, poza jedną czy dwoma scenami niespecjalnie mu to wychodzi (no i może poza samym Robinem). Dzieje się tak, ponieważ położył zbyt duży nacisk na pęd wydarzeń, uniemożliwiający głębsze ukazanie poszczególnych członków drużyny. Czy takie podejście Was usatysfakcjonuje, będziecie musieli ocenić już sami. Ja bynajmniej nie narzekam. W końcu w tym przypadku mamy do czynienia z gatunkiem superhero, a więc mnogość przygód i bijatyk jest niejako wpisana w koncept przedsięwzięcia. Należy też pamiętać, że Wejście Aqualada jest komiksem przeznaczonym dla nieco młodszego czytelnika. Widać to nie tylko w dialogach, ale i ogólnym rozplanowaniu fabuły. Zastosowane uproszczenia nie są oczywiście zbyt infantylne, ale już od pierwszych stron czuje się wyraźnie, że najcieplej ten tytuł przyjmą głównie nastolatkowie (w końcu nazwa drużyny zobowiązuje, prawda?).


Drugi tom Nastoletnich Tytanów to dość prosty, niezobowiązujący komiks. Czyta się go szybko, ale jeśli macie już ponad dwadzieścia lat, możecie po lekturze odczuć pewien niedosyt. Nie znaczy to oczywiście, że jest to tytuł przeznaczony wyłącznie dla dzieci. Ja podczas lektury bawiłem się wyśmienicie, a to głównie za sprawą dynamicznej akcji oraz interesującego, tytułowego bohatera. Mocną stroną albumu są także rysunki Khoi Phama, które, choć bardzo kolorowe, zachowują ducha właściwego rasowym historiom superhero. Wejście Aqualada najlepiej sprawdzi się więc jako prezent dla młodszego brata, który przed sięgnięciem po rzeczy bardziej poważne, chciałby zapoznać się z nieco prostszymi opowieściami. Nie róbcie też sobie wyrzutów, jeśli sami będziecie go ukradkiem podczytywać. W końcu najważniejszy jest sposób, w jaki dana historia układa się na papierze. A tego w żadnym wypadku nie można Nastoletnim Tytanom odmówić.



Tytuł: Nastoletni Tytani, tom 2 - Wejście Aqualada
Scenariusz: Percy Jackson
Rysunki: Khoi Pham, Pop Mhan
Przekład: Marek Starosta
Wydawnictwo: DC Comics/Egmont Polska
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 120
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,99 zł


Komiksy z serii Nastoletni Tytani znajdziecie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz