wtorek, 1 stycznia 2019

WIELKA TRÓJKA 2018 - podsumowanie roku w fantastyce


Szast-prast i kolejny rok za nami! Bezwzględny czas pogania nas do coraz szybszego trybu życia, w zamian oferując nam wyłącznie niewielkie chwile wytchnienia. Jedną z nich jest dla mnie dzisiejszy dzień, który wybrałem na małe podsumowanie tego, co działo się w filmowej, komiksowej i książkowej fantastyce w 2018 roku. Osobiście niespecjalnie przepadam za wszelkimi podsumowaniami. Nie nawykłem do oddzielania biegu wydarzeń poprzez daty, jednak ze względu na ogólną popularność podobnych zestawień postanowiłem wyjść naprzeciw ogólnym standardom. Poza tym, to chyba dobra okazja, by jeszcze raz wrócić pamięcią do najciekawszych tytułów. W tym roku postanowiłem zastosować nieco inną formę prezentacji niż ostatnim razem (Filmowe podsumowanie 2017). Skupiałem się wówczas wyłącznie na filmach, tym razem przedstawiam pełniejsze spektrum tego, co działo się na blogu przez ostatnie 12 miesięcy. Odszedłem też od dość kontrowersyjnej opcji ankiety. W tym roku koncentruję się wyłącznie na pozytywach. Życie jest za krótkie aby wspominać rzeczy miałkie, jeśli więc oczekujecie pastwienia się nad słabszymi, po taki ranking musicie udać się gdzie indziej.

Zanim zaczniemy, należy wyjaśnić jeszcze kilka spraw. Poniższe tytuły nie są najlepszymi dziełami, jakie zdarzyły się w ubiegłym roku. Żaden ze mnie krytyk czy wybitny znawca popkultury, nie mam więc prawa oceniać co jest w pełni dobre, a co złe. To po prostu moje ulubione pozycje z 2018 roku, które sprawiły mi najwięcej frajdy. Standardowo rezygnuję też z jakiejkolwiek klasyfikacji numerycznej, ponieważ uważam, że sztuka nie może (i nigdy nie powinna) być podporządkowywana jakimkolwiek liczbom. W podsumowaniu wybrałem po trzy pozycje z każdej z trzech kategorii (stąd oczywiście nazwa Wielka Trójka), ale ich kolejność jest całkowicie losowa. Ponieważ nie było mi łatwo zdecydować się, co powinienem odrzucić z dość pokaźnej listy kandydatów, zdecydowałem się dodać kategorię Wyróżnienie Specjalne. Znajdziecie tam rzeczy, które nie zaklasyfikowały się do zasadniczej trójki, ale i tak zrobiły na mnie spore wrażenie. Aby znaleźć się w tegorocznym zestawieniu, dany tytuł musiał zostać opublikowany (w Polsce) w 2018 roku. Wszystko jasne? Zatem zaczynamy!



FILMY

Avengers: Wojna bez granic 

Na sam początek wytaczam największe filmowe działo. Ostatnia odsłona przygód najbardziej popularnej grupy superherosów Marvela stanowiła nie tylko podsumowanie dziesięciu lat działalności studia. To także historia, w której mamy do czynienia z ogromną liczbą bohaterów. Odpowiedzialni za ten projekt bracia Russo nie zawiedli, idealnie łącząc mnogość postaci z niesamowicie wciągającą historią, pokazując, że stopniowe budowanie ekranowego uniwersum jest czymś, co na pewno przejdzie do annałów sztuki filmowej. A oprócz tego, to po prostu niezwykle ekscytująca, zabawna i satysfakcjonująca produkcja. Wręcz strach pomyśleć co będzie, kiedy wreszcie poznamy jej kontynuację, która odpowie na wszystkie pytania, jakie mogły narodzić się w naszych głowach po tym seansie.


Han Solo: Gwiezdne wojny - historie

Podobno nikt nie czekał na ten film. Tak, tak. w Świętego Mikołaja też nikt nie wierzy, a potem każdy dziko wypatruje prezentów pod choinką... W nosie mam opinie większości, Han Solo dał mi to, czego spodziewałem się po tym filmie. Tony świetnie zrealizowanej akcji, kolorowe postacie i niezapomniany klimat Star Wars.  A największe wrażenie zrobiła na mnie droga, którą przechodzi tytułowy bohater. Przed premierą bardzo zależało mi, aby Han na koniec tej opowieści znalazł się w miejscu, w którym poznaliśmy go w Nowej Nadziei. To właśnie w tamtym filmie zmienił swoje postępowanie, znajdując sens życia w otoczeniu oddanych przyjaciół. I Ronowi Howardowi udało się to pokazać. A Alden Ehrenreich udźwignął kultową rolę, która przez tak wiele lat kojarzona była z Harrisonem Fordem. Duże brawa!


Kształt wody

Pamiętam jak po premierze obrazu Guillermo del Toro napisałem, że mam już swój ulubiony film 2018 roku. Od tamtego czasu nie zmieniło się wiele i wciąż uważam Kształt wody za jedną z moich ulubionych produkcji ostatnich miesięcy. Choć jest to historia niewątpliwie wzorowana na klasycznej przypowieści o Pięknej i bestii, nie ustępuje jej ani na chwilę, uwypuklając swój własny, niepowtarzalny styl. To także głęboka opowieść o zachowaniu człowieczeństwa, ukazanego poprzez kontrast miłości do obcej istoty. Dziś jawi mi się jako pełna uczuć, głębokiej samotności i ukazanej potrzebie akceptacji produkcja. Dzieło słusznie doceniono w czasie rozdania zeszłorocznych Oscarów, przyznając mu miano najlepszego filmu. Cóż więcej można tu dodać...?


WYRÓŻNIENIE SPECJALNE - Iniemamocni 2

Długie czekanie opłaciło się z nawiązką. Brad Bird stworzył dzieło, które dzielnie broni się jako kontynuacja, ale jest również w pełni autonomiczną produkcją, dającą masę rozrywki, nienachalny morał oraz sporo emocji. Mało tego, tym razem udało się rozwinąć pewne aspekty historii, na które z oczywistych względów zabrakło czasu w poprzedniej odsłonie. Nie zawsze byłem skłonny spojrzeć przychylnym okiem na wszystkie produkcje Pixara, ale tym razem studio nie zawiodło. Bird świetnie rozumie stylistykę superhero, a na dodatek umiał wykorzystać ją w bardzo kreatywny sposób. Dzięki temu otrzymałem pomysłowo zrealizowany, bardzo rodzinny film, na którym bawiłem się po prostu świetnie.



KSIĄŻKI

Wieczna noc 

Trzeci i zarazem ostatni tom cyklu powieściowego Guillermo del Toro i Chucka Hogana kończy niesamowitą historię o wampirach. Jeśli jesteście z tych, którzy uważają, że o mitycznych krwiopijcach powiedziano już w literaturze wszystko, to lepiej pomyślcie jeszcze raz! Niesamowicie kreatywne, wciągające i gruntownie przemyślane uniwersum sprawiło, że od pierwszego tomu pokochałem sagę o bezwzględnej dominacji nieśmiertelnego Mistrza nad gatunkiem ludzkim. Epicka powieść z dobrze nakreślonymi postaciami i wątkami biblijnymi sprawiła, że na nowo rozkochałem się w książkowym horrorze. Ale nie tylko! Na chwilę obecną seria zajmuje najwyższe miejsce wśród moich ulubionych serii literackich, takich jak Świat Wynurzony czy Pieśń Lodu i Ognia. Na podstawie cyklu powstał też serial Wirus. Niestety, nawet w połowie nie dorównuje on swemu papierowemu pierwowzorowi...


Aberrations. Bestia się budzi 

Miałem wielkie szczęście, że Skrzydłom Gryfa powierzono patronat nad książką jednego z moich ulubionych autorów fantastyki. Joseph Delaney zasłynął tworząc serię powieści o Tomie Wardzie - uczniu stracharza, tymczasem jego nowy cykl ma szansę stać się czymś jeszcze ciekawszym od swego poprzednika. Grupa młodych przyjaciół postawiona przed mrocznym wyzwaniem zrozumienia zjawiska złowrogiego Szolu, dała pisarzowi okazję do ukazania wciągającej historii o przyjaźni i dramatycznych zmaganiach z nieznanym. Angażujące, pomysłowe, a co najważniejsze zaplanowane jako część dłuższego cyklu przygody Sprytka z miejsca stały się jedną z moich ulubionych lektur 2018 r.


Plaga olbrzymów

Kevin Hearne powyższą książką otwiera cykl Siedem Kenningów i należy uczciwie przyznać, że robi to w iście mistrzowskim stylu. Jeśli tak jak ja, uwielbiacie pieczołowicie wykreowane światy z własną mitologią, zasadami magii, fizyki oraz nieszablonowymi postaciami, ta powieść będzie dla Was czymś niezbędnym. Prawdziwie epicka, skupiająca się na szerokim spektrum przedstawionego świata i powoli odkrywanej tajemnicy, Plaga olbrzymów jest powieścią, którą każdy szanujący się fan fantasy powinien koniecznie przeczytać. Zawładnęła moją wyobraźnią głównie za sprawą przystępnego języka oraz ukazanych w niej bohaterów (w szczególności Nel i Abhinavy), z którymi mogłem się utożsamić, chłonąc ich niezwykłe przygody. Wierzcie mi na słowo, ta pozycja to naprawdę kawał świetnej fantastyki, a ja już zacieram rączki na myśl o kontynuacji!


WYRÓŻNIENIE SPECJALNE - Banda Niematerialnych Szaleńców

Marię Krasowską poznałem podczas zeszłorocznej edycji WTK, gdzie podpisywała swoją drugą książkę. Okazało się, że ta przesympatyczna młoda autorka napisała powieść, która jest nie tylko całkiem niezłym kawałkiem młodzieżowej literatury, ale też potrafi w dość nowatorski sposób ukazać fascynujące historie o duchach. W końcu któż z nas nie marzył kiedyś o własnym pokoiku na strychu, gdzie w mroku lustra czają się potępieńcze dusze...? Jeśli więc nie obawiacie się sięgnąć po tak niepokojącą literaturę, w pełni docenicie kreatywne pomysły zawarte w przygodach Danny'ego Moona, Anety oraz grupy ich bezcielesnych sprzymierzeńców. A jeśli wciąż będzie Wam mało, możecie sięgnąć po wywiad, którego pół roku temu udzieliła mi autorka.



KOMIKSY

The Wicked + The Divine, tom 2 - Fandemonium

Dzieło Kierona Gillena i Jamie McKelviego wzięło mnie z zupełnego zaskoczenia. Drugi tom dość pokręconej historii o bogach pojawiających się co dziewięćdziesiąt lat na Ziemi urzekł mnie, jak mało która obrazkowa historia. Niejasne motywacje bohaterów i ogólna tajemnica komiksu to jeszcze nic, w porównaniu ze zmyślnym konceptem całej opowieści. Fandemonium to pięknie zilustrowana, zakręcona jazda bez trzymanki po świecie, w którym muzyka i pradawne bóstwa wyznaczają trendy obowiązujące wśród współczesnej młodzieży. Scenariusz potrafił poruszyć we mnie również te emocje, które odpowiadają za uczucia nostalgii po zmarłych idolach. Jeden z nich (którego szczególnie ukochałem, tu występujący pod imieniem Isztar), zdobi okładkę tomu i pełni jednocześnie funkcję dość ważnej postaci, biorącej udział w zaprezentowanych wydarzeniach. Naprawdę świetna rzecz!


Invincible, tom 1

Niezwyciężony Roberta Kirkmana nie jest żadną nowością na rynku światowym, natomiast w naszym kraju ukazał się dopiero teraz. Czas był ku temu najwyższy! Jeśli jeszcze nie znacie tej opowieści, to jest to takie superhero, po którym długo nie będziecie musieli sięgać po inne komiksy tego typu. Jest tu dosłownie wszystko, co cenię sobie w tym gatunku. Zadbano również o delikatną samoświadomość historii, która w inteligentny sposób puszcza oko do czytelnika, demaskując wszelkie mechanizmy rządzące papierowym światem wielkich bohaterów. Główny bohater (Mark Greyson) mierzy się z kłopotami bycia nastoletnim herosem, nie zdając sobie sprawy z tajemnicy, ukrywanej przez kogoś, komu ufa i kogo podziwia najbardziej. Invincible jest wspaniałą lekturą, pokazującą, że Kirkman to nie tylko Żywe trupy. Pozycja obowiązkowa wśród najlepiej wykreowanych historii superhero ostatnich lat. Nie mogę doczekać się ciągu dalszego!


Solo. Świat kanibali

Ostatni tytuł z zasadniczej trójki zawładnął moim sercem głównie za sprawą ilustracji. Sposób, w jaki Oscar Martin powołał do życia brutalne realia postapokaliptycznej rzeczywistości, gdzie zmutowane zwierzęta egzystują wśród zdeprawowanych ludzi, jest prawdziwym mistrzostwem. Iście disneyowska kreska, soczyste kadry i wszechobecna przemoc rewelacyjnie splatają się z pełną bólu i beznadziei historią o tytułowym szczurze, który poszukuje swej zaginionej rodziny. Solo jawi się jako projekt całkowicie autorski, wychodzący naprzeciw głębokiej pasji autora. I ta obsesja udzieliła się także mnie, sprawiając, że sięgnąłem również po drugi tom (będący wstępem do wydarzeń z pierwszej części). Na nim również się nie zawiodłem i dlatego z radością dołączam losy walecznego gryzonia do tegorocznego zestawienia.


WYRÓŻNIENIE SPECJALNE - Spider-Man i Czarna Kotka - Zło, które ludzie czynią

W tej kategorii musiałem oddać honor jednemu z moich ulubionych bohaterów Marvela oraz twórcy, którego większość filmów uważam za dzieła absolutnie kultowe. Kevin Smith pracował nad powyższą opowieścią z długimi przerwami i choć efekt końcowy jest przez to odrobinę niespójny, emanuje treścią, która oprócz ciekawej historii stawia też bardzo odważne pytania. Walka z przemocą seksualną jest istotnym elementem dzisiejszych czasów, dlatego dobrze, że wątek ten wybrzmiał również w komiksie z nurtu superhero, przeznaczonego dla szerokiego grona odbiorców. W zalewie powieści graficznych ukazujących ciągłą walkę z wielkimi zagrożeniami z kosmosu, tak dramatyczny i delikatny temat w pełni zasługuje na naszą uwagę. Dzieło dobre i ważne nie tylko w kontekście podsumowania 2018 r.



I to już wszystko tym razem. Mam nadzieję, że w powyższym zestawieniu znaleźliście choć jedną pozycję zgodną z Waszymi upodobaniami. Dlatego też gorąco zachęcam do dzielenia się własnymi przemyśleniami w komentarzach. Rok 2018 był generalnie dobrym czasem dla fantastyki. Mam również nadzieję, że obecny nie będzie gorszy, dzięki czemu zapewni nam masę emocji, tak potrzebnych w rozjaśnieniu otaczającej nas, szarej codzienności. :-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz