czwartek, 7 marca 2019

Śmierć (czyli dobry sequel) nadejdzie dziś 2 (2019)


Czyżby rok 2019 miał być czasem renesansu kontynuacji filmowych? Dopiero zaczął się marzec, a ja miałem przyjemność obejrzeć w kinie drugi sequel, który poziomem nie odstaje (a pod pewnymi względami jest być może lepszy) od swego poprzednika. Pierwszym zaskoczeniem był oczywiście Lego Przygoda 2 (Bumblebee nie liczę, to był niejako tzw. soft reboot), a dziś dołącza do niego Śmierć nadejdzie dziś 2, czyli kontynuacja halloweenowego przeboju z 2017 roku. Konkretnego przepisu na udany filmowy ciąg dalszy nie zna chyba nikt, toteż nawet nie będę próbował sugerować czegokolwiek od siebie. Napiszę tylko pokrótce, dlaczego nowy film Christophera Landona tak bardzo mi się podobał i co zaważyło na tym, że dobrze się go ogląda.

Na samym początku należy powiedzieć sobie jasno: produkcja Śmierć nadejdzie dziś odświeżyła skostniały (i nieco zapomniany) gatunek horrorów, zwany slasherem. Za sprawą ryzykownego kroku, polegającego na wykorzystaniu nieco ogranego motywu utknięcia w czasie przez bohaterkę (a konkretnie w tym samym dniu), twórcom udało się stworzyć coś całkiem kreatywnego. To ciekawe, że nawet przy oczywistej świadomości oglądania czegoś, co już widziałem (choćby w pamiętnym Dniu Światska), za sprawą umiejętnego pokierowania częściami składowymi fabuły pokazano mi widowisko, które jest zabawne i angażujące od samego początku do końca. Czułem jednak wyraźnie, że to uczucie jest wyłącznie jednorazowe i za nic na świecie nie da się go osiągnąć po raz drugi. Tymczasem, kilka dni temu do polskich kin zawitała druga część filmu i... okazała się rewelacyjna!

Jest kilka elementów, które sprawiły, że owo karkołomne zadanie stworzenia udanego sequela wyszło Scottowi Lobdellowi i Christopherowi Landonowi tak perfekcyjnie. Obaj panowie, pisząc scenariusz postanowili przemyśleć co było mocną stroną oryginału, a pewne istotne elementy pokazać od zupełnie innej, a co najważniejsze nieoczekiwanej strony. Dzięki temu cały show nadal ciągnie na swych barkach niesamowita Jessica Rothe. Po seansie zastanawiałem się, czy jest ona faktycznie tak dobrą aktorką, czy zwyczajnie castingowy wybór tak dobrze dopasował ją do roli. Odpowiedzi na te pytania nadejdą z pewnością z czasem, teraz nie pozostaje wszak nic innego, jak tylko dać się oczarować postaci Tree. Zaangażowanie Rothe w rolę i lekkość przekazywania przez nią emocji sprawia, że widz mocniej zwraca uwagę na akcję, będącą udziałem jej bohaterki. A to w horrorach jest zawsze bardzo ważne. Nie można również zapominać o reszcie obsady. Wszyscy młodzi aktorzy dodają sporo do ogólnego uroku filmu. Dzięki tym elementom ogląda się go jak dobrą, młodzieżową historię.


Za sprawą pomysłowości twórców Śmierć nadejdzie dziś 2 odchodzi jeszcze bardziej od konwencji kina grozy, iskrząc się niesamowitym humorem! Nie klasyfikowałbym więc tej produkcji jako typowego filmu o zabójcy z nożem. Dowcip działa w tej odsłonie wprost rewelacyjnie i jest go znacznie więcej niż w pierwszej części. Mocny akcent postawiono także na emocje, toteż Tree ma jeszcze jedną okazję, aby odsłonić przed nami swoją bardziej uczuciową twarz. Ładunek humoru i wzruszeń jest w drugiej połowie filmu tak duży, że mało brakowało, a całość w pewnym momencie zawaliłaby się pod ich ciężarem. Na szczęście reżyser bacznie pilnował swego dzieła, trzymając wszystko na smyczy, więc we właściwych chwilach wszystko wracało na odpowiedni tor. Kolejną dobrą decyzją było wyjaśnienie przyczyny, przez którą główna bohaterka utknęła w pętli czasowej. Wiązało się to z odwróceniem osi filmu i to w największym stopniu sprawiło, że całość oglądało się z tak wielkim zainteresowaniem.

Śmierć nadejdzie dziś 2 to film, który z powodzeniem dorównuje swemu poprzednikowi. Ciężar jego struktury oparto o wiele nowych elementów, dzięki czemu wrażenie świeżości utrzymuje się przez gro ekranowego czasu. Mamy tu nadal do czynienia z lekkim slasherem przywracającym lubianą, charakterną bohaterkę, jednak tym razem twórcy raczą nas większą ilością humoru oraz nieustannej zabawy z formą. Działa to naprawdę atrakcyjnie i we właściwy sposób angażuje widza. Wydarzenia rozgrywają się szybko, nie sposób nudzić się nawet przez chwilę, a zagadka mordercy i sposobu odwrócenia wydarzeń pochłania w jednakowym stopniu oglądających oraz bohaterów. Mimo wszystko przed seansem polecałbym przypomnieć sobie pierwszą część filmu. Dzięki temu niektóre wątki wybrzmią w Waszej świadomości lepiej, sprawiając, że jeszcze bardziej docenicie pomysłowość twórców. Cieszy mnie, że druga odsłona filmu Landona okazała się sukcesem, nie sądzę jednak, że uda mu się to po raz trzeci. Powyższy film tak ładnie pozamykał wszystkie wątki, że zwyczajnie nie widzę sensu, aby po raz kolejny wracać do tematu. Tymczasem, znając pazerność wytwórni filmowych wiem, że moje życzenie okaże się zwykłą mrzonką. Wszak scena po napisach sugeruje taki właśnie obrót spraw... ;-)



Tytuł: Śmierć nadejdzie dziś 2 (Happy Death Day 2U)
Scenariusz: Christopher Landon, Scott Lobdell
Reżyseria: Christopher Landon
Obsada: Jessica Rothe, Israel Broussard, Phi Vu, Rachel Matthews, Suraj Sharma, Sarah Yarkin, Ruby Modline
Wytwórnia: Universal Pictures
Rok produkcji: 2019
Data premiery: 13 lutego 2019 (USA), 1 marca 2019 (Polska)
Czas trwania: 100 min.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz