czwartek, 1 marca 2018

RECENZJA: Głębia, tom 2 - Zanim Spali Nas Świt (R. Remender, G. Tocchini)

Czy zastanawiacie się czasem jaki koniec może spotkać nasz świat? I broń Boże nie chodzi mi o najbardziej wyeksploatowany wysyp żywych trupów! Kataklizmy, zanieczyszczenie środowiska, zagrożenie technologiczne, wyniszczające wojny... To wszystko brzmi bardzo niepokojąco, ale co jeśli zagrożenie nadejdzie od strony gwiazdy, która obdarza nas ciepłem, światłem i radością?

Taki właśnie scenariusz rysują przed czytelnikami swej serii Rick Remender i Greg Tocchini. Otóż według ich mniemań za jakiś czas słońce eksploduje, uniemożliwiając ludziom życie na powierzchni naszej planety. Ci którzy przeżyją, wieść będą egzystencję na dnie oceanów w specjalnie skonstruowanych, nowoczesnych miastach. W tym samym czasie, nieustannie wysyłane na powierzchnię sondy przeczesywać będą ląd w poszukiwaniu miejsca do ponownego zamieszkania.

Jeśli tylko uwierzymy w prawdopodobieństwo owych zdarzeń (co nie jest wcale taką wielką bzdurą), możemy śmiało pokusić się o akceptację reszty fabuły Głębi.
A ta opowiada o Stel Caine, kobiecie, której podwodni piraci siłą odebrali córki i zabili męża. Pozostawszy z jedynym synem w mieście-kopule Salus, bohaterka pewnego dnia odkrywa sygnał pochodzący z jednej z wysłanych nad wodę sond. Wreszcie, po wielu tysiącach lat, kiedy zamieszkane obszary stopniowo przestają nadawać się do egzystencji, pojawia się cień szansy na powrót do domu. Problem leży jednak w tym, że Stel jest odosobniona w pewności powodzenia odszukania sondy. Nie uzyskawszy żadnej pomocy od wysoko postawionych oficjeli, wyrusza wraz z synem Marikiem na skazaną na niepowodzenie misję.

O ile pierwszy tom Głębi przyniósł solidne przedstawienie postaci, a także wszelkich niezwykłości komiksowego, niepokojącego świata, drugi oferuje pewną zmianę w stylistyce prowadzenia fabuły.
Akcja nie toczy się już jednowątkowo, a w każdym rozdziale przeskakujemy z miejsca na miejsce, aby móc uczestniczyć w losach obu córek Stel. Przeciwności, na jakie wystawione zostają Della, Tajo oraz ich matka, potrafią nieźle podnieść poziom adrenaliny. Jeszcze bardziej utożsamiamy się z bohaterkami, z wypiekami na twarzy przewracając kolejne strony komiksu.
Znacznie rozszerza się też zasięg opowiadanej historii. Czytelnik poznaje więcej elementów świata, co czyni ten tom w pewnym sensie jeszcze barwniejszym niż pierwszy.

Głębia to przede wszystkim opowieść o nadziei. Uczuciu i postanowieniu, że cokolwiek nas spotka nie wolno się poddawać, nieustannie prąc do przodu.
Główna bohaterka jest uosobieniem silnej kobiety, za wszelką ceną dążącej do odnalezienia reszty rodziny, a co najważniejsze - zapewnienia jej bezpiecznej przyszłości. Jej siła i niezłomność udzielają się mi za każdym razem kiedy przewracam strony czytanego tomu. Choć Stel mogłaby wydawać się postacią wykreowaną sztucznie i z grubsza nieprawdziwą, nie doświadczam niczego podobnego podczas lektury. Jej pasja wybrzmiewa poprzez świetnie zarysowane wydarzenia, a ich dynamika i oddziaływanie świetnie komponuje się z walką bohaterki.

Zanim spali nas świt jest komiksem, w którym równie ważnym bohaterem jest sam stworzony świat. Jego bogactwo, mrok i okrucieństwo wybrzmiewają bardzo naturalnie głównie poprzez niesamowite rysunki G. Tocchiniego.
Muszę jednak przyznać, że pierwsze zetknięcie z kreską artysty przyniosło mi skojarzenia ze szczegółowymi, kolorowymi szkicami i niezbyt przypadło do gustu. Podczas zagłębiania się w historię, zacząłem stopniowo doceniać ten dość trudny styl. Wierzcie lub nie, lecz obecnie, po przeczytaniu drugiego tomu zwyczajnie nie wyobrażam sobie Głębi bez tych rysunków.

Seria Remendera czaruje mrocznym, nieprzyjaznym światem, gdzie nie istnieje szczęście, a los wszystkich bohaterów jest z góry przesądzony. Każdy musi w nim walczyć, aby brutalnie wyrwać coś dla siebie lub dostosować się do ogółu, pogrążając we wszechobecnej apatii. To opowieść o ludzkich pragnieniach, przetrwaniu i wielkiej niezłomności, która pozwala bohaterom nieustannie przeć do przodu.

Głębia jawi mi się w dzisiejszym komiksie jako coś prawdziwie niepowtarzalnego, co gwarantuje nie tylko dobrą rozrywkę, ale też swoiste wejrzenie we własną duszę, celem zastanowienia nad koniecznością dokonywania słusznych, choć niekoniecznie łatwych wyborów.
Jeśli dodamy do tego fascynującą fabułę, świat i postacie, zyskamy pełen obraz tego niecodziennego, naprawdę wyjątkowego dzieła.
I dlatego bardzo je Wam polecam. Czy odważycie się spojrzeć w Głębię?...



Komiks Głębia został wydany przez Non Stop Comics.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz