czwartek, 5 lipca 2018

RECENZJA: Odrodzenie, tom 3 - Odległe miejsce (Tim Seeley, Mike Norton)


Są takie komiksy, których czytanie przypomina drogę przez mękę. I nie chodzi mi tu o tytuły wyjątkowo nieudane, nudne czy źle napisane. Mam na myśli serie, które są tak zajmujące i ciekawe, że czekanie na każdy ich kolejny tom jest niewysłowioną torturą. Macie czasem podobnie? Mnie zdarzyło się tak w przypadku cyklu Odrodzenie, autorstwa Tima Seeley'a i Mike'a Nortona. To niesamowicie podstępna, wciągająca historia!

Pogrążone w zimowej aurze, prowincjonalne miasteczko Wisconsin. Jakiś czas temu doszło tu do spektakularnego powrotu do życia niektórych zmarłych. Nasza bohaterka, policjantka Dana Cypress ma od tamtej chwili ręce pełne roboty. Nie tylko musi współpracować ze sztabem mającym na celu opanowanie sytuacji (kwarantanna oraz prowadzenie śledztwa, celem wyjaśnienia tajemniczego zajścia), ale przede wszystkim za wszelką cenę pragnie rozwiązać sprawę zabójstwa swojej siostry, która jest jedną z odrodzonych. W zadaniu Dany nie pomagają piętrzące się sekrety wielu mieszkańców miasteczka, ani jej problemy osobiste. W tej sprawie każde odkryte wyjaśnienie prowadzi kobietę do nowych, nieoczekiwanych pytań.


I w taki klimat wpisuje się cały komiks. Gęsta atmosfera, możliwość ukrywania ważnych sekretów przez każdego z mieszkańców, tropy prowadzące donikąd... A wszystko to napisane z pomysłem, skrupulatnie i nader wciągająco. Tim Seeley ma w zanadrzu jeszcze niejedną niespodziankę, lecz w Odległym miejscu postanowił wreszcie odpowiedzieć na kilka istotnych pytań. Dzięki temu, ten tom można podzielić na dwie (rozgrywające się wśród reszty fabularnych zdarzeń) połówki. Pierwsza wyjaśnia częściowo istotę niesamowitych, snujących się po okolicy duchów, natomiast druga skupia się na ukazaniu relacji oraz głębi charakterów obydwu sióstr Cypress.

Odrodzenie od pierwszego tomu jest dla mnie czymś w rodzaju mostu, łączącego dwa kultowe seriale z minionych dekad. Klimat Miasteczka Twin Peaks miesza się tu z tajemnicą rodem Z Archiwum X. Mamy więc serię niewyjaśnionych zagadek, przeniesioną do obszaru zamkniętej społeczności. Takie połączenie wypada doskonale, a talent scenarzysty, z tomu na tom pokazuje, jak dobrze przemyślane zostało całe przedsięwzięcie. Relacje pomiędzy dwiema bohaterkami są poprowadzone sprawnie, brak wyjaśnień odnośnie okoliczności śmierci Em, przykuwa uwagę czytelnika nie mniej, niż jej codzienne sprawy. Oczywiście, jednym z najciekawszych elementów jest stała nić wzajemnych powiązań, która oplata mieszkańców Wisconsin, sprawiając, że każdy wątek i każda postać pełni określoną rolę w całym zamieszaniu. Niektóre relacje zostały już odkryte, reszta nieuchronnie czeka na ujawnienie. Co do tego, nie mam najmniejszych wątpliwości. 


Ilustracyjnie Odległe miejsce nie odstaje od poprzednich odsłon serii. Konwencjonalnie realistycznie rysunki Mike'a Nortona sprytnie podkreślają niecodzienność wszelkich wydarzeń. Straszą samą myślą, że coś podobnego może nagle rozegrać się w najbliższej okolicy. I choć czytałem i oglądałem już niejedną niepokojącą historię, w trakcie mocniejszych scen w Odrodzeniu, często czułem najprawdziwsze dreszcze na karku. 

Odrodzenie nieustannie trzyma wysoki poziom, udowadniając, że skomplikowane historie można pisać z sensem, wynagradzając uwagę czytelnika inteligentnymi odpowiedziami. I choć jest to najprawdziwsza fantastyka, podczas lektury czuć, że wszystko w tym komiksie rozgrywa się na serio. Wiem, że do kompletnego rozwiązania zagadki zostało jeszcze kilka tomów, tym większe jest więc moje cierpienie, wynikające z nadmienionego we wstępie oczekiwania. Sięgnijcie więc po nowy tom serii, aby po przeczytaniu pogrążyć się ze mną w bólu. Ukoić będzie go mogła jedynie lektura kolejnej części lub skompletowanie wszystkich odsłon cyklu.


Tytuł: Odrodzenie, tom 3 - Odległe miejsce
Scenariusz: Tim Seeley
Rysunki: Mike Norton
Wydawnictwo: Image/Non Stop Comics
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 128
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 42 zł


Wszystkie tomy serii Odrodzenie znajdziecie na stronie Non Stop Comics.


2 komentarze:

  1. Zdecydowanie najlepszy tom z tej serii, mocny i szokujący. Zachwyciłam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne! Bo Odrodzenie to taka seria, gdzie apetyt rośnie w miarę jedzenia (czytania). :-)

      Usuń