niedziela, 16 grudnia 2018

RECENZJA: Wbrew naturze, tom 3 - Odrodzenie (M. Andolfo)


Przyszedł czas na finał historii o wilku i śwince. Mirka Andolfo, utalentowana włoska rysowniczka przedstawia trzeci tom niezwykłej opowieści o antropomorficznym świecie zwierzaków, której główną bohaterką jest sympatyczna Leslie Blair. Wszystkie zaprezentowane we wcześniejszych tomach Wbrew naturze tajemnice wreszcie znajdą swoje oczekiwane wyjaśnienie, a zniecierpliwieni czytelnicy otrzymają wieńczące podstępną intrygę przygody. Nim jednak to wszystko się wydarzy, autorka po raz kolejny poprowadzi naszą bogu ducha winną świnkę przez prawdziwą gehennę, obarczając ją wielką odpowiedzialnością oraz rzucając pod jej nogi kłody, których nie życzylibyśmy nawet najgorszym wrogom. I tak jak w przypadku tomu drugiego, możemy być pewni, że wydarzenia w Odrodzeniu potoczą się zupełnie inaczej niż początkowo zakładaliśmy.

Kiedy poprzednim razem rozstaliśmy się z Leslie, Khalem i Sayą, bohaterowie z narażeniem życia poszukiwali szczątków legendarnej Bes w opuszczonym Tijoux. Ich plany spaliły na panewce za sprawą desperackiej zdrady Sayi, a co gorsza, wkrótce okazało się, że nie będą nigdy w stanie odszukać pozostałości pradawnej oblubienicy Albinosa. Mroczna obecność narastająca w Leslie kilkakrotnie wymknęła się spod kontroli, pomagając trójce towarzyszy w uwolnieniu się od tropiących ich ciemiężców. Tymczasem (jak to w dobrych historiach bywa), był to zaledwie wstęp do wielkiego finału, który zaserwowała nam autorka. Poznaliśmy prawdziwą tożsamość kapłana Wzroka i ostatecznie wydawało się, że sprawy nie mogą okazać się już mniej sprzyjające przyjaciołom. Była to jednak zaledwie cząstka prawdy. Teraz na jaw wychodzą kolejne informacje, będące sednem całego zamieszania, w którego centrum znalazła się niebieskowłosa świnka. Odrodzenie łączy w sobie cechy dramatu, thrillera oraz dalszej opowieści o oddaniu towarzyszom, tworząc bardzo ciekawą i przemyślaną treść.

Przed napisaniem poniższej recenzji po raz kolejny pogrążyłem się w lekturze najnowszego, oraz poprzednich tomów Wbrew naturze. Znów zdumiało mnie, jak Andolfo zaplanowała całą tą historię. Od niczego nie zdradzającej opowieści kryminalnej, poprzez rasowy thriller i aferę na najwyższych szczeblach władzy, aż po mistyczną opowieść o przeznaczeniu i wewnętrznej, nieokiełznanej sile - autorka zawarła tu naprawdę wiele pozornie niepasujących do siebie elementów. I co ciekawe, potrafiła użyć ich tak, aby samej nie pogubić się w tym wszystkim, a jednocześnie tworząc historię niesamowicie wciągającą i angażującą czytelnika także na poziomie emocjonalnym. Tak, wierzcie mi lub nie, ale Wbrew naturze to wielowątkowa, nieomal epicka opowieść, gdzie pod przykrywką historyjki o zwyczajnej śwince autorka przemyciła niesłychaną ilość elementów. A zdawałoby się, że początkowy sposób ukazywania głównej bohaterki posłużyć ma jej do ukazania zupełnie innych kwestii...


Tym co zasługuje w Odrodzeniu (oraz poprzednich tomach) na szczególną uwagę, jest sama postać głównej protagonistki. Prawda jest taka, że gdyby nie sposób w jaki Andolfo wykreowała Leslie, cały ten komiks zapadłby się pod własnym ciężarem, jak przysłowiowy domek z kart. Nie wierzycie? Każda dobra historia musi opierać się na wyrazistych postaciach (i takich mamy tu oczywiście bez liku), ale tylko dzięki naszej śwince możemy odbierać całą fabułę w odpowiedni sposób. Leslie jest bowiem odbiciem nas samych we wszystkich opisanych tu wydarzeniach. Zwykła, serdeczna, zagubiona - przyznajcie sami przed sobą, jak zachowywalibyście się w sytuacjach, jakie są udziałem tej bohaterki? Jeśli Wasza odpowiedź jest odmienna od stwierdzenia, że tak samo, to chyba oszukujecie sami siebie. Niepewność Leslie i jej wewnętrzna walka (przez co jest ona bardzo autentyczna) przemawia do czytelnika na bardzo osobistym poziomie. To właśnie dlatego można tak dobrze wczuć się w tę opowieść, stale dopingując główną protagonistkę i mocno trzymając za nią kciuki.

Jest jeszcze jeden ważny do odnotowania element Odrodzenia oraz całego Wbrew naturze. Chodzi mi mianowicie o bardzo ciekawy wątek Maxime Smith. Jej opowieść wypełnia seria złych wyborów, spowodowanych przez przemożne pragnienie miłości. Jest pod tym względem podobna do Leslie, jednak ich drogi różnią się od siebie znacząco. Trochę przypomina to analogiczną sytuację z historii Anakina Skywalkera, który poddając się podstępnym zakusom, porzucił dobro własnego serca na rzecz niegodnych, wyższych celów. Maxine tak zapętliła się w swych pragnieniach, że nie jest w stanie ujrzeć oczywistych rozwiązań. Naturalnie, wina za jej usposobienie nie leży wyłącznie w niej samej, ale droga, którą ostatecznie wybiera nie pozostawia cienia wątpliwości odnośnie jej intencji. Andolfo (korzystając z obecnych w popkulturze wzorców) tworzy tu ciekawe zagadnienie, godne wielu dyskusji o moralnym podejściu do życia, a także wolności naszych wyborów i ogólnej akceptacji. Wspaniała sprawa!

Odrodzenie jest niezwykłym finałem pasjonującej, intensywnej historii. Nawet gdybym chciał, nie umiem znaleźć w całym cyklu jakichś wyraźnie słabych elementów. Andolfo dokładnie przemyślała, co chciała przekazać czytelnikowi i udało się jej przekuć to wszystko w bardzo interesujący projekt. Angażująca akcja przedstawiona została poprzez ciekawe postacie, mroczną tajemnicę płynnie połączono z emocjonującą stroną historii głównej bohaterki, a wszystko to uzupełniają pełne fantazji i kreatywności ilustracje. Niejeden czytelnik znajdzie tu coś dla siebie. I jest to na dodatek komiks, który skłania do kilku luźnych refleksji odnośnie tego kim jesteśmy i jak powinniśmy kształtować swe życie. Nie śmiejcie się, to bardzo ważne, bo w dzisiejszych, zapędzonych czasach takie pytania mogą być bardzo cenne. Polecam Wam więc Wbrew naturze bardzo gorąco. To dobra, inteligentna rozrywka (i nie tylko dla świnek).



Tytuł: Wbrew naturze, tom 3 - Odrodzenie
Scenariusz i rysunki: Mirka Andolfo
Przekład: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Image/Non Stop Comics
Rok wydania: 2018
Ilość stron: 96
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 40 zł


Wszystkie tomy Wbrew naturze znajdziecie na stronie wydawnictwa Non Stop Comics.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz