środa, 29 maja 2019

KIOSK Z KOMIKSAMI - Wydanie 9 (Smerfy - Z życia Smerfów, Kajko i Kokosz - Królewska Konna, Superman tom 5)

W dzisiejszej odsłonie Kiosku z komiksami każdy znajdzie coś dla siebie. Jest tu trochę niebieskiego, nieco niezapomnianej klasyki w nowoczesnej formie, a na deser poczęstujecie się szczyptą czegoś naprawdę Super. Zatem nie zwlekajcie i czytajcie. A później zaopatrzcie się w poniższe tytuły. Naprawdę warto!


Smerfy - Z życia Smerfów (Peyo, Y. Delporte)

Hej dzieci jeśli chcecie
Zobaczyć Smerfów las
Przed ekran dziś zapraszam was.
I telewizor włączcie
Dźwięk podkręćcie i usiądźcie
Zaczynamy dla Was nowy film! 

Któż z nas nie zna tej piosenki, przyciągającej przed ekrany telewizorów tysiące dzieciaków oraz całkiem niemałą grupę dorosłych? Nie każdy z widzów uwielbianej animacji studia Hanna-Barbera ma jednak świadomość, że owe niebieskie istotki, zamieszkujące ukrytą w leśnych ostępach wioskę, pierwotnie narodziły się dawno temu na kartach komiksu. Tak, moi drodzy, to prawda, od tamtej wiekopomnej chwili minęło już grubo ponad pół wieku. Peyo (Pierre Culliford) wymyślił Smerfy całkiem przypadkiem, a z początku były one wyłącznie postaciami drugoplanowymi, pojawiającymi się gościnnie w jego autorskiej serii - Johan & Pirlouit. Jak to jednak często bywa z ukochanymi seriami autorów, sukces Smerfów szybko przyćmił przygody pary bohaterów oryginalnego cyklu i Peyo zmuszony był coraz częściej rysować historie z niebieskimi stworkami w roli głównej. Tak zaczęła się przygoda, która z powodzeniem trwa do dziś.

Album Z życia Smerfów jest ósmym (w/g oryginalnej kolejności wydawania) komiksem o Smerfach, stanowiącym rewelacyjny przykład świetnej formy jego autora. Nie znajdziecie tu długiej, mocno epickiej, ani przesadnie dramatycznej opowieści, a jedynie fantastyczny zbiór krótkich, jednostronicowych historyjek. Wierzcie mi na słowo, one najlepiej przybliżą Was do Smerfów w ich pierwotnym, komiksowym kształcie. W prostocie siła, toteż powyższy album sprawdzi się idealnie dla czytelnika w absolutnie każdym wieku. Niewymuszony i bezpretensjonalny humor sprawi, że nie raz i nie dwa zaśmiejecie się szczerze podczas lektury. Oczywiście, każdy czytelnik wybierze spośród tego zbioru (aż!) pięćdziesięciu dwóch historyjek takie, które przemawiają do niego najbardziej. Jedne spodobają się najmłodszym, inne z kolei szybciej trafią do nieco starszych odbiorców. Tak czy inaczej, jest to prawdziwa lektura dla wszystkich, więc jeśli pragniecie oderwać się od bardziej skomplikowanych, przepełnionych wątkami i przemocą opowieści, Z życia Smerfów nada się do tego celu idealnie. Na koniec polecę Wam jeszcze tylko moje ulubione fragmenty tomu. Koniecznie przeczytajcie Żaden potwór mi niestraszny, Smerfna pułapka, Nie jest się bezpiecznym nawet we własnym gnieździe i Muzyka nie zawsze łagodzi obyczaje. Solidna porcja śmiechu gwarantowana! ;-)

Tytuł: Z życia Smerfów
Scenariusz: Peyo, Yvan Delporte  
Rysunki: Peyo
Przekład: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 56
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 19,99 zł


Kajko i Kokosz - Nowe Przygody - Królewska Konna (M. Kur, S. Kiełbus, P. Bednarczyk)

Kajko i Kokosz to pierwszy komiks, który przeczytałem. Gdy miałem jakieś siedem lat, dziadek przyniósł mi sobotni egzemplarz Świata Młodych, w którym właśnie drukowany był Festiwal Czarownic. Chyba nie trzeba dodawać jak bardzo zachwyciłem się kreską, postaciami i historią stworzonymi w niezwykłym umyśle niezapomnianego Janusza Christy. Później nastał Dzień Śmiechały, na chwilę zbłądziłem W krainie Borostworów i coraz bardziej pochłonięty niesamowitymi przygodami dwójki dzielnych wojów z Mirmiłowa zakochałem się w serii po uszy. Tak, Kajko i Kokosz to całe moje dzieciństwo, ale też znaczna część mojego dorosłego życia. To komiks mądry, wesoły i... po prostu niezapomniany. Prawdziwa świętość dla każdego, kto urodził się na przełomie lat 70/80. Kiedy Egmont ogłosił, że Maciek Kur oraz Sławomir Kiełbus pracują nad całkiem nowym, pełnometrażowym komiksem o moich bohaterach z młodych lat, z wielką niecierpliwością (ale i obawami) czekałem na premierę Królewskiej Konnej (bo taki tytuł miało nosić powyższe dzieło). Podobno autorzy oparli je na wstępnych pomysłach samego Christy, który przed śmiercią planował stworzenie takich właśnie przygód. Dziś, wreszcie mogłem zasiąść do lektury i sprawdzić jak udało się autorom zmierzyć z prawdziwą legendą.

A udało im się to... znakomicie! Królewska Konna łączy w sobie to, co Christa zawsze przemycał w swoich komiksach - dobrą historię, humor, wyraziste postacie, ale co najważniejsze, naszego rodzimego, słowiańskiego ducha przygody. Tym razem Kajko i Kokosz dostają zadanie eskortowania księżniczki Salwy, młodocianej spadkobierczyni dziedzictwa księcia Skąpmiła (stryja Mirmiła). Problem w tym, że podczas podróży do jej rodzinnego Gęsikpina niedoceniony Kokosz wpada na szalony pomysł wstąpienia do elitarnej zbrojnej formacji, Królewskiej Konnej. I tu zaczynają się wszelkie spodziewane (choć tak naprawdę nieoczekiwane) perypetie, których z oczywistych przyczyn teraz nie zdradzę. Najważniejsze jednak, że nowe przygody błyszczą dobrym scenariuszem oraz intrygującą nutką tajemnicy. Maciej Kur sprawnie oddał ducha klasycznych komiksów Christy, przyprawiając Królewską Konną odrobiną własnych rozwiązań (m.in. swoimi ulubionymi zabawami słownymi, które mimo wszystko nie wyznaczają jakiejś nowej rewolucji w pisaniu historii z KiK). Wytrawni fani dwójki wojów znajdą tu także kilka interesujących smaczków nawiązujących do poprzednich przygód wojów. Kurczę, to wszystko jest tak płynne i niewymuszone, że naprawdę czuje się, jakby całą historię wymyślił sam Mistrz! Chyba nie znajdzie się osoba, która odmówi całości prawdziwej iskry i uroku. Rysunki Sławomira Kiełbusa są na pewno inne od tego, do czego przyzwyczaił nas Christa. Jeśli oczekujecie ślepego kopiowania stylu na przykładzie nowych tomów Asterixa, to raczej nie ten adres. Mimo wszystko kreska artysty wpisuje się w klimat, jaki wszyscy kojarzymy z legendarnych przygód dwójki przyjaciół. Jest na pewno inaczej, ale najważniejsze, że biorąc komiks do ręki od razu skojarzycie że to Kajko i Kokosz.
Jestem naprawdę zachwycony Królewską Konną i muszę napisać, że dla mnie jest to komiks praktycznie bez wad. Akcja rwie do przodu na każdej stronie, dzieje się dużo, wątki nieustannie przeplatają się ze sobą, w finale dając bardzo satysfakcjonujące zakończenie. Jeśli tak ma wyglądać kontynuacja przygód Kajka i Kokosza, to ja jestem jak najbardziej ZA! Wierzcie mi na słowo, jest to komiks na którym śmiałem się prawie na każdej stronie, a od razu po zakończeniu lektury chciałem przeczytać go jeszcze raz. Zrobiłem więc sobie krótką przerwę aby na szybko spisać swoje wrażenia, a teraz wracam do czytania. Co również Wam bardzo polecam.

Tytuł: Kajko i Kokosz - Nowe Przygody - Królewska Konna
Scenariusz: Maciej Kur 
Rysunki: Sławomir Kiełbus
Kolory: Piotr Bednarczyk
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 48
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 24,99 zł


Superman, tom 5 - Nadzieje i lęki (P. J. Tomasi, P. Gleason, D. Mahnke, S. Godlewski)

Superman to bez wątpienia najważniejsza postać światowej superbohaterszczyzny. Jego przygody od wielu dekad bawią i inspirują, dostarczając fanom historii obrazkowych wielu emocji oraz niecodziennych wrażeń. Czyny Człowieka ze Stali są bez wątpienia godne podziwu, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę sekret jego pochodzenia, a także potężne moce, którymi dysponuje. Dobre serce, empatia dla wszystkich żywych stworzeń i solidne wychowanie (jakie odebrał od przybranych rodziców), czynią naszego przybysza z Kryptona prawdziwie niezastąpionym obrońcą Ziemi. Jego wielkość leży także w tym, że potrafi oprzeć się pokusie zapanowania (lub nawet zniszczenia) całego świata, co przy swych zdolnościach mógłby uczynić z łatwością. O tym, jaki jest Superman wiemy wszyscy bardzo dobrze, tymczasem właśnie ukazał się komiks, który ponownie drąży ów temat. I mimo, że podobnych historii czytaliśmy już na pęczki, warto po raz kolejny zagłębić się w lekturze.

Nadzieje i lęki podzielone zostały na trzy niezależne historie. I jak żadne inne (przynajmniej w ostatnim czasie) pokazują one wielkość i sedno Supermana. Znajdziemy tu rodzinny wypad Kentów w podróż szlakami historii USA, podczas którego nie zabraknie opowieści związanych z Dniem Niepodległości, ale również kilku wzruszających chwil, które przybliżą nam dramatyczne losy zwykłych ludzi walczących o wolność ojczyzny. W drugim akcie wyruszymy z naszym bohaterem śladami zaginionych dzieci. Przekonamy się czego boi się Superman, ale również zrozumiemy jak wielką siłą woli dysponuje. Starcie z Sinestro nie pozostawi Was obojętnymi na potęgę nadziei Kal-Ela. Oczywiście, podczas tej potyczki zyska on  nowego śmiertelnego wroga, co wreszcie poprowadzi nas ku zleceniu, jakie otrzymuje niejaki Deathstroke. Misja superzabójcy polegać będzie na wyeliminowaniu Lois Lane, na co oczywiście Superman nigdy nie przystanie. Komu zależy na takim obrocie spraw, naturalnie nie zdradzę, ale w wyniku wspomnianych wydarzeń stanie się jasne, jak daleko jest w stanie posunąć się Superman, aby ocalić osoby mu najbliższe. Nadzieje i lęki to komiks łączący wszystko co w historiach o Człowieku ze Stali najlepsze. Wartości rodzinne, intrygi, wartka akcja, widowiskowe potyczki i tajemnice wypełniają ten tom po brzegi. Jeśli chcecie kupić (lub wyłącznie przeczytać) tylko jeden komiks o Supermanie, upewnijcie się, że będzie to właśnie ten. Wysoka jakość gwarantowana!

Tytuł: Superman, tom 5 - Nadzieje i lęki
Scenariusz: Peter J. Tomasi, Patrick Gleason, Keith Champagne  
Rysunki: Dough Mahnke, Tyler Kirkham, Scott Godlewski, Ed Benes
Przekład: Jakub Syty
Wydawnictwo: DC Comics/Egmont Polska
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 132
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Cena okładkowa: 39,99 zł


Wszystkie tytuły z tego wydania Kiosku z komiksami znajdziecie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz