wtorek, 23 listopada 2021

RECENZJA: Gwiazdkowy Prosiaczek - J. K. Rowling


J. K. Rowling znana jest z tego, że na stałe zaczarowała cały popkulturowy świat. To ona sprawiła, że w latach 90. dzieciaki coraz częściej uciekające w świat gier komputerowych zaczęły czytać książki, a dorośli przestali wstydzić się tego, że fascynują ich historie przepełnione magią i niecodziennymi sprawami. Niestety, od zakończenia prac nad serią o Harrym Potterze pisarka nie powołała do życia zbyt wielu utworów skierowanych do młodego odbiorcy. Na szczęście koniec 2021 roku przyniósł dzieło nieoczekiwane, a jednocześnie wpisujące się w szczególny klimat zimowych świąt. Gwiazdkowy Prosiaczek to książka opowiadająca historię siedmioletniego Jacka, który tuż przed Bożym Narodzeniem traci swą ukochaną przytulankę, świnkę zwaną Daj Prosiem. Niby nic takiego, ale jeśli zrozumiemy, że ów pluszak towarzyszył bohaterowi od najmłodszych lat, sytuacja robi się dość przygnębiająca. Rozpaczy chłopca nie może ukoić nawet fakt otrzymania identycznej zabawki, co doprowadza go do podjęcia decyzji o podróży do zaczarowanego świata zwanego Krainą Zgub. W tej pełnej niebezpieczeństw i emocjonujących wrażeń wyprawie Jacka wspierać będzie tytułowy zamiennik Daj Prosia.

Rowling ma niesamowitą rękę do pisania książek dla najmłodszych. Już w Harrym Potterze udowodniła, że nie tylko bezbłędnie trafia w dziecięce gusta, ale sprawia również, że dorośli czytający te opowieści swym pociechom, mogą bez zażenowania zachwycić się fascynującymi i pomysłowo skonstruowanymi światami. Nie inaczej jest w Gwiazdkowym Prosiaczku, książce w większości rozgrywającej się w zupełnie nowym uniwersum. Przyznam, że nie do końca przekonują mnie zabiegi opisywania świata przedstawionego, gdzie cały pomysł opiera się na prezentowaniu kolejnych, coraz bardziej udziwnionych krain. Na szczęście autorka wykreowała Krainę Zgub tak zgrabnie, że pomimo pewnej niechęci, dałem się jej wciągnąć do tego fantastycznego miejsca. Urzekł mnie w nim nie tylko pomysł na poszczególne rejony (Zawieruszone, Nietrwałe, Gdzietowcieło, Pustkowie Nieopłakiwanych, Miasto Wytęsknionych oraz Wyspa Ukochanych), ale też kreatywny sposób wiązania ich ze sobą. Wypada tu zaznaczyć, że do świata zagubionych nie trafiają wyłącznie zabawki. Są tu również przedmioty, nawyki, drygi, czy najróżniejsze wartości. Porządku strzegą Wyłapywacze, którzy bezpośrednio podlegają złemu panu krainy, złowrogiemu stworowi zwanemu Lamusem. To niezwykle łakomy potwór, pożerający Rzeczy, które zbyt długo pozostają zagubione. Sprawdźcie sami jak Rowling opisuje wymienione istoty i miejsca - wyobraźnia pisarki ponownie zaskakuje! 

Gwiazdkowy Prosiaczek to po trochu klasyczna opowieść drogi, z układem fabularnym przywodzącym na myśl grę komputerową. Jack i jego pluszowy towarzysz poruszają się w niej od jednego punktu do drugiego, w każdym poznają kilka nowych postaci, po czym siłą rzeczy znajdują sposób, aby przeskoczyć na kolejny poziom. Muszą też mieć się na baczności, bo nieustannie wisi nad nimi widmo przerażającego Lamusa, oraz fakt, że na odzyskanie Daj Prosia mają czas tylko do północy. Prawdziwy chłopiec nie może dłużej przebywać w Krainie Zgub, ponieważ zostałby tu uwięziony na zawsze. Przygoda i emocje są jedną stroną książki Rowling, natomiast drugą i chyba znacznie ważniejszą jest sam jej przekaz. Choć ekscytujących wydarzeń tu nie brakuje, jest to powieść niosąca ważną naukę o rozstaniach. Chyba łatwo się domyślić, jaki będzie finał Gwiazdkowego Prosiaczka. Z jego pomocą autorka pomaga młodym czytelnikom w przejściu traumy, jaką jest utrata kogoś bliskiego. Dzięki tej książce rodzice zawsze będą mogli przypomnieć swym pociechom, jak potoczyły się losy Jacka, co ostatecznie zrozumiał i jak poradził sobie z bolesną sytuacją. Otrzymują oni naprawdę wspaniałe narzędzie dydaktyczne, także ze względu na to, że młody bohater pojmuje ostatecznie, że w życiu istotne są nie tylko nasze własne uczucia, ale też to, co my sami znaczymy dla innych. 

Nowe dzieło Rowling wpisuje się idealnie w poetykę Świąt Bożego Narodzenia, niosąc ważną lekcję, dynamiczną przygodę i niepowtarzalny klimat. Robi to zgrabnie i naturalnie, sprawiając, że choć na te kilka godzin zatracimy się w niecodziennej rzeczywistości. Kilka pięknych, zamieszczonych w książce ilustracji wykonał Jim Field. Jak to bywa w utworach dla najmłodszych, pozwalają one lepiej zwizualizować treść zrodzoną w umyśle autorki. Nie rozumiem jednak czemu wydrukowano je wyłącznie w czerni i bieli - dość dziwna decyzja, zresztą identyczna jak w angielskim wydaniu powieści. Osobne słowa uznania należą się tłumaczom książki, którzy postarali się przenieść słowne realia Krainy Zgub na nasze ojczyste, językowe warunki. Gwiazdkowy Prosiaczek ma wszelkie szanse stać się nową świąteczną klasyką. Gwarantuje to nazwisko autorki, jak i niezapomniana treść, którą ta książka oferuje. Czy tak faktycznie będzie, przekonamy się za jakiś czas, tymczasem warto sięgnąć po dzieło Rowling i samodzielnie sprawdzić, czy są na to szanse.


Tytuł: Gwiazdkowy Prosiaczek 
Autor: J. K. Rowling
Przekład: Małgorzata Hesko-Kołodzińska, Piotr Budkiewicz
Ilustracje: Jim Field 
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 320
Oprawa: miękka 
Cena okładkowa: 39,90 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz