środa, 1 grudnia 2021

KIOSK Z KOMIKSAMI - Wydanie 59 (Trolle z Troy tom 5, Kaczogród Carla Barksa - Stawiłem sobie pomnik, Lucky Luke tom 5 i 76, Wujek Sknerus i Kaczor Donald tom 9)

Witam i zapraszam na przedostatnie w tym roku wydanie Kiosku z komiksami. Tym razem bez tematyki superhero (w przyszłości będzie jej na Skrzydłach Gryfa coraz mniej), ale za to z pozycjami w większości przeznaczonymi dla odbiorców w każdym wieku. Zapraszam do lektury!


Trolle z Troy - tom 5

Cykl o świecie Troy należy do jednych z moich ulubionych serii komiksowych. Do rąk czytelników o podobnych upodobaniach, trafia właśnie piąty album zbiorczy Trolli z Troy - pełnej humoru i niezwykłych przygód serii fantasy, pióra Christophe’a Arlestona. Warto przy tym zaznaczyć, że materiał zawarty w tym wydaniu jest całkowicie nowy (niecałe dwie dekady temu nad Wisłą ukazało się tylko 12 części przygód Trolli). Radość z premiery jest tym większa, gdyż poziom zamieszczonych w najnowszym tomie historii nie odbiega jakością od poprzednich odsłon serii. Album zawiera oryginalne komiksy 17–20, których tematyką niezmiennie pozostają prześmieszno-brutalne przygody naszych żarłocznych, kudłatych bohaterów. W Ludzicy mimo woli Waha wpada w niezłe kłopoty – pewien chłopiec, usilnie pragnąc przywołać swój dar sprawia, że jej jaźń trafia do ciała ludzkiej dziewczyny i na odwrót. Odkręcenie tego stanu przysporzy wielu komediowych sytuacji, które części czytelników skojarzą się zapewne z historią o Kopciuszku. W Depresji trolla będziemy świadkami ciężkiego załamania nerwowego, jakie przejdzie Profi. Wyprawa do ludzkiego psychoanalityka przybliży ważne kwestie rodzinne, a my poznamy wreszcie nietypowego tatę narzeczonego Wahy. Ta opowieść to mój zdecydowany faworyt tego wydania. Piąty tom ukazał się w odpowiednim okresie roku - Prezenty! Prezenty! traktują bowiem o gwiazdkowych marzeniach Gnompoma i Tyneth, którzy wymarzą sobie świąteczne podarki. Wraz z Szarmantem, półboskim synem Świętego Prezentego oraz przybraną siostrą, para malców wyruszy na daleką północ, aby otrzymać wyczekane prezenty. W Spadku dla Wahy trafimy do Akademii Eckmulskiej, gdzie trwają wybory na Głównego Czcigodnego. Risto Furiatu będzie musiał mieć się na baczności, ponieważ jego nieślubna córka odziedziczyła po swej nieodżałowanej matce dość interesujący spadek. Jakby tego było mało, Tetram i Profi podejmą pracę dzielnych pomocników ogrodnika. 

Mocną stroną Trolli z Troy są nie tylko przezabawne i przewrotne scenariusze Arlestona. Tym, co dodatkowo nadaje charakteru tej serii, są bezsprzecznie fantastyczne ilustracje Jeana-Louisa Mouriera. Artysta potrafi na jednym kadrze umieścić tak wiele szczegółów, że po każdorazowym przeczytaniu dymków przez dłuższą chwilę przypatruję się obrazkowi, aby wyłapać wszystkie te niesamowite (a często przezabawne) szczegóły. Para twórców od lat oddaje w nasze ręce komiksy na najwyższym poziomie. Kolorowe, przepysznie głupkowate i bezwzględnie fascynujące, mogące zadowolić nawet największych obrazkowych smutasków. Nowy tom jest tego najlepszym przykładem.

Tytuł: Trolle z Troy - tom 5 
Scenariusz: Christophe Arleston
Rysunki: Jean-Louis Mourier
Przekład: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 192
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 99,99 zł


Kaczogród Carla Barksa - Stawiłem sobie pomnik i inne historie z roku 1952

Po czym poznać dzieło ponadczasowe i uniwersalne? Ano, po tym, że nawet siedem dekad po swoim debiucie nadal nie widać po nim upływu czasu. I tak właśnie jest z komiksami Carla Barksa, jednego z największych mistrzów komiksu amerykańskiego. Kaczogród wciąż czyta się tak samo dobrze jak w dniu jego premiery, czego nie da się niestety powiedzieć o innych tytułach, nawet tych publikowanych w dużo późniejszym czasie... Jego komiksy nie mają w sobie niczego z nagminnej infantylności, ani swoistej sztuczności (tak charakterystycznej dla pochodzących z przełomu lat 60. i 70. tytułów). Pozbawione przemocy i wulgaryzmów, charakteryzujące się do dziś dobrze odbieranym luzem oraz wspaniałym humorem, dzieła kultowego twórcy mogą śmiało stawać w szranki z najnowszymi tytułami, adresowanymi do szerokiego grona odbiorców. Sam Barks był istnym tytanem pracy, co widać doskonale choćby po rocznikach, z których pochodzą poszczególne, wydawane przez Egmont tomy. Kaczogród Carla Barksa - Stawiłem sobie pomnik i inne historie z roku 1952, to już trzecia część skupiająca się m.in. na historiach stworzonych w tym właśnie roku. Jednocześnie to już czternasty tomik z zaplanowanych trzydziestu, prezentujących kompletny dorobek twórczy tego niezapomnianego artysty.

Jeśli cenicie dobry żart, ciekawy pomysł na fabułę lub wciągającą, nietuzinkową przygodę, najnowsza część zbiorów Mistrza idealnie wpisze się w Wasze oczekiwania. Na blisko 250 stronach znajdziemy aż dwanaście dłuższych historyjek, tyle samo prześmiesznych jednostronicówek, garść oryginalnych okładek oraz coś w sam raz dla największych fanów - przedmowę traktującą (zgodnie z tytułem) o najsłynniejszych pomnikach i budowlach w Kaczogrodzie. Jest z czego wybierać, prawda? Mnie najbardziej ubawiła opowieść tytułowa, Szał konsumpcji, Tajemnica szczęścia i Głośny kowbojKaczogród Carla Barksa - Stawiłem sobie pomnik i inne historie z roku 1952 to komiks dla czytelnika w każdym wieku. Ma w sobie tą specyficzną magię, czyniącą z niego dzieło w pełni satysfakcjonujące dla wszystkich. Jak trudno sprostać podobnemu wyzwaniu, najlepiej wiedzą chyba tylko ci, którym udaje się podobne dzieła tworzyć. A jak długo będziemy w stanie to dostrzegać i cenić, tym więcej zabawy dla nas. I tylko podziwiać Mistrza Barksa, który dożywając prawie stu lat, pozostawił po sobie ogrom tak wspaniałych prac. Cieszę się niezmiernie, że możemy z nieustającą satysfakcją czytać je do dziś.

Tytuł: Kaczogród Carla Barksa - Stawiłem sobie pomnik i inne historie z roku 1952  
Scenariusz i rysunki: Carl Barks
Przekład: Jacek Drewnowski, Marcin Mortka
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 248
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 69,99 zł


Lucky Luke - tom 5 - Lucky Luke kontra Pat Poker
Lucky Luke - tom 76 - Samotny jeździec


Morris jest prawdziwym tytanem komiksu, podobnie jak wychwalany powyżej Carl Barks. Ojciec Lucky Luke'a urodził się w 1923 roku w Belgii. Swą karierę rozpoczął w studiu filmów animowanych, a chwilę później wymyślił postać Samotnego Kowboja, którego wkrótce miał poznać cały świat. Pierwsze przygody Luke'a ukazywały się od 1947 roku w magazynie L'Almanach Le Spirou, ale przełom dla Morrisa nastąpił dopiero po dłuższej podróży do Stanów Zjednoczonych, gdzie zdobył doświadczenie i poczynił obserwacje pomocne w późniejszym tworzeniu przygód kowboja strzelającego szybciej od własnego cienia. Po stworzeniu dziesięciu albumów z serii, Morris poznał Rene Goscinnego (tak, tego od Asteriksa!), z którym stworzyli wspólnie nieomal czterdzieści tomów cyklu. Morris odszedł w lipcu 2001 roku, jednak do końca swych dni pracował nad przygodami swego bohatera. Jego ostatnim projektem były premierowe odcinki serialu animowanego Nowe przygody Lucky Luke'a

Najnowszymi albumami, jakie możemy przeczytać nad Wisłą są Lucky Luke kontra Pat Poker oraz Samotny jeździec. Co ciekawe, pierwotną premierę obu tomów dzieli okres wielu dekad - pierwszy został wydany w 1953 roku, a drugi zaledwie dziewięć lat temu. W związku z tym, nawet mniej uważny czytelnik wychwyci znaczące różnice, jakie pojawiają się pomiędzy obiema pozycjami. Pierwszy to samodzielne dzieło Morrisa i jako takie cechuje się wszystkim, za co można lubić lata 50. Lucky Luke kontra Pat Poker zawiera dwie historyjki, w których główne skrzypce gra tytułowy karciany mistrz. Nie łudźcie się jednak, kunszt Pata Pokera polega na nagminnym oszukiwaniu, a za sprawą wielkiego uporu kanciarza, Luke będzie miał sporo pracy, aby doprowadzić go przed oblicze sprawiedliwości. Kreska Mistrza jest tu jeszcze na wczesnym etapie kreacji, da się jednak zauważyć cechy, które już wkrótce staną się znakiem rozpoznawczym jego komiksów. Samotny jeździec to wielki powrót braci Dalton, znanych równie dobrze co sam Samotny Kowboj. Ten tom powstał już po śmierci Morrisa, więc scenariusz powierzono nowym twórcom (D. Pennac, T. Benacquista), a za rysunki odpowiada Achde. Autorzy pokazują w nim co stanie się, gdy na skutek kolejnej kłótni drogi braci rozejdą się, a każdy z nich zacznie działać na własną rękę (kto pierwszy zgromadzi milion dolców, zostanie nowym hersztem bandy). Podobnie jak w przypadku pierwszego albumu, tu także dobra zabawa i humor są gwarantowane. Kreska Achde nawiązuje do późniejszego stylu Morrisa, wizualny duch oryginału jest więc również zachowany. Lucky Luke to klasa (i klasyka!) sama w sobie, toteż każdy tom jego przygód jest absolutnie godny polecenia. Nieważne, czy Morris stworzył go sam, z pomocą Goscinnego, czy po latach przygotował go zespół ich następców - jest to seria, która podobnie jak Kaczogród Carla Barksa będzie nieustannie bawić kolejne pokolenia. I choćby dlatego trzeba mieć ją na swej półce.  

Tytuł: Lucky Luke, tom 5 - Lucky Luke kontra Pat Poker/Lucky Luke, tom 75 - Samotny jeździec  
Scenariusz: Morris/Daniel Pennac, Tonino Benacquista
Rysunki: Morris/Achde
Przekład: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 48
Oprawa: miękka
Cena okładkowa: 24,99 zł


Wujek Sknerus i Kaczor Donald, tom 9 - Powrót trzech caballeros

Oprócz najnowszego tomu Kaczogrodu Carla Barksa w tym miesiącu w nasze ręce wpada również przedostatnia część Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda, autorstwa Dona Rosy. Album Powrót trzech caballeros przynosi aż osiem historii, w których przygoda łączy się z humorem, a tajemnice i niesamowite wyzwania są w zasięgu naszej ręki. Co w nich znajdziemy? Tytułowy komiks o trzech caballeros, gdzie zastaniemy Kaczora Donalda, który za nic w świecie nie chciał znaleźć się w rozpędzonym meksykańskim pociągu bez maszynisty, ani toczyć nierównej walki z bandziorem o ksywce Złoty Kapelusz. Kiedy jednak w grę wchodzi wielka fortuna, a u boku nieco niezdarnego bohatera stają dawno nie widziani i nieustraszeni amigos - José Carioca i Panchito, zmagania stają się zdecydowanie weselsze. W Meandrach architektury Dziadek Be znajduje oryginalne plany skarbca Sknerusa (co doprowadzi do pełnej ślepych zaułków wycieczki jego wnuczków po zakamarkach skarbca McKwacza), a w historii Każda różdżka ma dwa końce Magika de Czar rzuca bardzo groźne zaklęcie na umysły Sknerusa i Donalda. Sprawi ono naszym bohaterom nie mało przezabawnych kłopotów. Chcecie więcej? Wobec tego w tym tomie znajdziecie jeszcze pięć podobnie rewelacyjnych opowieści, z fantastyczną Koroną krzyżowców na czele (jej kontynuację będziemy mogli śledzić w finałowej, dziesiątej odsłonie serii!).

Choć komiksy Rosy to (poza indywidualnymi walorami artystycznymi) wspaniały hołd dla wcześniejszej twórczości Barksa, same w sobie są kopalnią nowych, niesamowitych pomysłów i po dziś dzień pozostają  pomnikiem wspaniałej wyobraźni następcy Mistrza. Zaskakują, bawią i uczą, pozostając jednocześnie utworami w pełni ponadczasowymi. Dwie dekady tworzenia przez Rosę przygód McKwacza i Donalda to świetna okazja do najróżniejszych wspominek i pod tym względem żaden z tomów kolekcji nie zawodzi nawet przez chwilę. Ostatnie pięćdziesiąt stron tomu (tak, aż tyle!) to zaskakujące, bardzo wartościowe dodatki (reprodukcje planów lekcji, plakatów, kalendarzy i okładek) przeplatane wyczerpującymi tematycznie wspomnieniami autora, pomagającymi zrozumieć okoliczności powstania każdej historii. Dla fanów rzecz obowiązkowa, dla poznających te tytuły po raz pierwszy świetna okazja, by lepiej przybliżyć sobie ich sens lub genezę. Tak czy inaczej, każdy czytelnik tylko na tym skorzysta. A po przeczytaniu wszystkiego co znalazło się w tym tomie, można odprężyć się, poszukując ukrytego skrótu "d.u.c.k." na każdej zamieszczonej w nim oryginalnej okładce (oraz pierwszym większym kadrze w poszczególnych opowieściach). Świetna zabawa gwarantowana! 

Tytuł: Wujek Sknerus i Kaczor Donald, tom 9 - Powrót trzech caballeros 
Scenariusz i rysunki: Don Rosa
Przekład: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 224
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 69,99 zł


Wszystkie omówione powyżej komiksy znajdziecie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz