czwartek, 16 grudnia 2021

KIOSK Z KOMIKSAMI - Wydanie 60 (Lady Mechanika tom 1, Kajko i Kokosz. Złota Kolekcja tom 2, Myszka Miki. Miki i zaginiony ocean, Batman. Death Metal tom 2, Wujek Sknerus i Kaczor Donald tom 10)

Ostatnie w tym roku wydanie Kiosku z komiksami napakowane jest wieloma interesującymi nowościami. Steampunkowa historia Joe Beniteza, drugi tom Złotej Kolekcji Kajka i Kokosza oraz Batman. Death Metal to tylko niektóre z nich. Zapraszam i do zobaczenia w 2022!


Lady Mechanika, tom 1 - Tajemnica mechanicznego ciała

Steampunk ma w sobie coś hipnotyzującego i pociągającego. Technologia oparta na wykorzystaniu maszyn parowych, niepowtarzalny klimat XIX wieku, architektura, niezwykłe stroje i ta specyficzna aura spowijającej wszystko tajemnicy... W takich właśnie okolicznościach przyrody poznajemy Lady Mechankę, tytułową bohaterkę komiksu Joe Beniteza. Ta wielce intrygująca persona to poszukiwaczka przygód oraz prywatny detektyw, dobrze znana w Mechanika City, wielkiej metropolii osadzonej w wiktoriańskiej Anglii. Przydomek bohaterki pochodzi od faktu, że jako jedyna przeżyła straszne eksperymenty pewnego szalonego naukowca. Ich skutkiem są mechaniczne kończyny, którymi od tamtej chwili musi posługiwać się nasza detektyw. Niestety, Mechanika nie pamięta niczego ze swej przeszłości przed tamtym wydarzeniem, nie zna również personaliów swego oprawcy. Na szczęście w uniwersum Beniteza wszystko jest możliwe, toteż w komiksie wkrótce dochodzi do dziwnych zdarzeń, w które zamieszana jest korporacja kierowana przez niejakiego Nathaniela Blackpoole'a. Na stację kolejową w mieście dociera ciężko ranna dziewczyna, której ręce zostały zastąpione mechanicznymi szponami. Okaleczona nastolatka wkrótce umiera, a dla Lady Mechaniki staje się jasnym, że właśnie trafiła na trop mogący poprowadzić ją do odkrycia sekretów swych dawnych losów.        

Lady Mechanika to komiks, który oferuje wciągającą historię z pogranicza mrocznego kryminału i thrillera. Same sekrety fabuły nie byłyby wystarczającym atutem historii, gdyby nie postacie, które ją zapełniają. I tu Benitez okazuje się całkiem zręcznym scenarzystą, potrafiącym zainteresować czytelnika nie tylko intrygą czy dynamicznymi przygodami głównej bohaterki, ale również wszelkimi postaciami drugoplanowymi. Co jeszcze ciekawsze, dotyczy to także antagonistów serii, których losy i przeszłość interesują odbiorcę na równi z ich mrocznymi tajemnicami. Drobnym minusem tomu jest spora ilość dialogów o charakterze ekspozycyjnym, na szczęście większość z nich poprowadzona została lekko i zgrabnie. Komiks z pewnością nie byłby tym czym jest, bez ciekawych ilustracji. Rysunki autora to coś, co z pewnością już pierwszej chwili przyciągnie uwagę czytelnika. Grafiki Beniteza najlepiej sprawdzają się na większych, bardziej ekspozycyjnych kadrach (lub zamieszczonych na końcu albumu okładkach), choć czasem można odnieść wrażenie, że autor trochę spieszył się z pracą. Na niektórych planszach (szczególnie w ostatniej części albumu) widać mniej staranny styl, który trochę razi szkicowością lub mniejszą wyrazistością obrazu. Przedmiotem zainteresowania autora jest często fizyczność bohaterki, co jednak ciekawe, Lady Mechanika przedstawiona została z dużym smakiem. Jeśli ktoś liczy na to, że będzie mógł podziwiać jej walory bez zbędnego odzienia, przeżyje srogi zawód. Golizny w tym komiksie nie uświadczymy ani trochę. I bardzo dobrze, w końcu tak charakter bohaterki, jak również tajemnica z którą się zmaga, powinny być wystarczającym wabikiem dla czytelnika. Zresztą i tak jest tu na czym zawiesić oko, a pozostawienie wielu sekretów nierozwiązanymi, czyni chęć poznania ciągu dalszego jeszcze bardziej intrygującym.   

Tytuł: Lady Mechanika, tom 1 - Tajemnica mechanicznego ciała 
Scenariusz i rysunki: Joe Benitez
Przekład: Jakub Syty
Wydawnictwo: Scream Comics
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 164
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 90 zł


Kajko i Kokosz. Złota Kolekcja - tom 2

W 2022 roku wypadnie okrągła, pięćdziesiąta rocznica debiutu prasowego jednego z najgłośniejszych polskich komiksów - Kajka i Kokosza. Z tej donośnej okazji Egmont wyszedł ku oczekiwaniom najwierniejszych czytelników, od lat domagających się zbiorczych wydań komiksów z przygodami dwójki dzielnych wojów z Mirmiłowa. Poszczególne komiksy (drukowane wcześniej w Wieczorze Wybrzeża Świecie Młodych, a także wydawane w osobnych książeczkach) zebrane zostały w sześć opasłych tomiszczy, zawierających dodatkowo wstępy znamienitych person popkultury, oraz bogate w fakty posłowie, napisane przez wielkiego znawcę tematu - Krzysztofa Janicza. Pierwszy tom opisywałem w 55 wydaniu KzK (o, tutaj!), natomiast dziś przyszła kolej sprawdzić co czeka na fanów twórczości Janusza Christy w drugiej odsłonie Złotej Kolekcji.

A czeka przede wszystkim komiks Szranki i konkury, który po pieczołowitej korekcie graficznej po raz pierwszy ukazuje się w jednym albumie, w wersji całkowicie kompletnej względem swej pierwotnej publikacji (w Wieczorze Wybrzeża). Z treścią tej historii chyba nikogo nie trzeba zaznajamiać. Wszyscy kojarzymy wyprawę Kajka i Kokosza, udających się na tymczasową służbę do brata księcia Mirmiła. Pech chce, że zarówno napotkany po drodze woj Wit, jak i ich nowy suweren Wojmił, zakochują się na zabój w ślicznej, choć mocno rozpieszczonej Fochnie, córce sąsiadującego warownie Mszczuja. Teraz dwójka kompanów wykonać będzie musiała trzy karkołomne zadania, aby ulżyć w miłosnych rozterkach chwilowo niedysponowanych zalotników. Christa w swym drugim pełnometrażowym komiksie z przygodami Kajka i Kokosza mocno inspiruje się Zemstą Fredry, uzupełniając zaczerpnięty z tego dzieła literackiego pomysł o własną, unikalną formułę oraz charakterystyczny humor. Klasyka jaką jest komiks Szranki i konkury, została należycie uhonorowana licznymi faktami dotyczącymi powstawania tego obrazkowego dzieła. Wspomniane już posłowie Janicza odsłania informacje jak dotąd trudno dostępne, oraz takie, których nawet najwięksi fani nie byli wcześniej świadomi. Interesujące są również wspomnienia Grażyny Antoniewicz (redaktorki Dziennika Bałtyckiego), zawarte we wstępie do tego wydania. Kajko i Kokosz. Złota Kolekcja - tom 2 to nie tylko piękny, ponadczasowy komiks Christy podany w najlepszej z możliwych wizualnych form, ale też prawdziwy skarb wiedzy na temat tego tytułu oraz życia i twórczości autora. Fanów na pewno nie trzeba namawiać aby po niego sięgnęli, natomiast młodsi, nie znający wszystkich perypetii Kajka i Kokosza, powinni zastanowić się nad jego lekturą. Lepszego komiksu humorystycznego w polskiej literaturze na pewno nie znajdziecie! 
 
Tytuł: Kajko i Kokosz. Złota Kolekcja - tom 2 
Scenariusz i rysunki: Janusz Christa
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 208
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 99,99 zł


Myszka Miki. Miki i zaginiony ocean

Egmont, jako największy wydawca historii obrazkowych w Polsce, nie zapomina o sympatykach fantastycznego świata Walta Disney'a. Oprócz Kaczogrodu Carla Barksa, Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda Dona Rosy (o wszelkiej maści Gigantach i Mega Giga nie wspominając), na naszym rynku ich nakładem ukazują się również komiksy o Myszce Miki, których próbkę mogliśmy podziwiać choćby za sprawą Miki i krainy Pradawnych. Ten tytuł, podobnie jak omawiany tutaj Miki i zaginiony ocean stworzył uznany duet autorski: Denis-Pierre Filippi i Silvio Camboni. Jak pisałem już przy okazji wyrażania zachwytów dla wspomnianej pozycji, komiksy tej pary twórców charakteryzuje niesamowita wprost warstwa graficzna, wspomagana pełnym intensywnych przygód scenariuszem. Pomimo, że pod wieloma względami nie odkrywają one disneyowskiego świata na nowo, stanowią świetną, niczym nie skrępowaną rozrywkę. Strukturą światotwórczą ich nowy komiks korzysta mocno z nurtu steampunkowego. Ukazuje oczom czytelnika świat spustoszony przez Wielki Konflikt (szczegóły owego kataklizmu nie są tu nazbyt istotne), w którym powoli odradza się cywilizacja. Palącym problemem uniwersum jest rozpaczliwy brak wszelkiego rodzaju paliw i właśnie tu wkraczają do akcji nasi bohaterowie. Miki, Minnie i Goofy tworzą zespół zdolnych wynalazców, którzy dorywczo zajmują się przeszukiwaniem podwodnych wraków statków. Para przyjaciół pewnego razu postanawia wziąć udział w „wyzwaniu stulecia” i zdobyć obiecaną wielką nagrodę. W tym przedsięwzięciu przyjaciele mogą być pewni jednego - ich odwieczny rywal, Czarny Piotruś będzie nieustępliwie deptał im po piętach. Tymczasem nieuchronnie wplątują się w intrygę, która może doprowadzić do ostatecznego końca świata.

Komiks Filippiego i Cambioniego to tzw. "one shot", czyli historia zamykająca się w jednym albumie. Na nieco ponad sześćdziesięciu stronach autorzy zmieścili wciągającą historię, która zwraca swą uwagę tak ze względu na rysunki, jak i całkiem przemyślaną fabułę. A ta, w połączeniu ze zmyślną strukturą świata przedstawionego, tworzy naprawdę interesujący tytuł. I warto tu zaznaczyć, że Miki i zaginiony ocean to nie jest pozycja dla najmłodszych. Polecałbym ją czytelnikom powyżej dziesiątego roku życia, głównie ze względu na pewne niuanse scenariuszowe, które mogą sprawić sporo kłopotów raczkującym w świecie liter odbiorcom. Jeżeli komuś nie podejdzie sam pomysł na opowieść Filippiego, z pewnością zachwyci się wspaniałymi ilustracjami Cambioniego. Te niesamowite detale, delikatna kreska i fascynujące, szerokie kadry nikogo nie mogą pozostawić obojętnym. Są niezaprzeczalnym atutem powyższego komiksu. Zresztą sprawdźcie sami, czy mam rację.

Tytuł: Myszka Miki. Miki i zaginiony ocean 
Scenariusz: Denis-Pierre Filippi 
Rysunki: Silvio Camboni
Przekład: Maria Mosiewicz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 64
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 49,99 zł


Batman. Death Metal - tom 2

Ponad dwa miesiące temu opisywałem swoje wrażenia z lektury tomu pierwszego komiksu Batman. Death Metal (Kiosk z komiksami - Wydanie 54) i jeśli tylko czytaliście moje słowa, być może pamiętacie, że dość mocno chwaliłem owo niezwykłe przedsięwzięcie. Jako tradycyjny superbohaterski event (lub ewentualnie Kryzys) odznaczało się ono całkiem niezłą przejrzystością fabularną. Niby normalna sprawa, jednak w przypadku dotychczasowej twórczości Scotta Snydera w DC Comics, kwestia ta była jednym z ważniejszych argumentów, aby zachęcać kogokolwiek do sięgnięcia po wspomniany tytuł. Oczywiście, pierwszy tom był jedynie zarysowaniem całej historii (rozstawieniem pionków na planszy - jeśli ktoś tak woli), w którym nie zabrakło zgrabnego, dość przejrzystego wyjaśnienia wszystkich generycznych elementów fabuły. Bez tego chyba niewielu czytelników (poza największymi fanami) byłoby w stanie przebić się przez mocno zagmatwany scenariusz komiksu. I choć w sumie tom pierwszy powinno czytać się od połowy do końca, a dopiero potem otworzyć pierwszą stronę (celem lepszego zrozumienia wszystkich zachodzących w nim zależności), dał się on poznać jako świetna, kompleksowo rozpisana opowieść o wydarzeniach w multiwersum DC na niespotykaną dotąd skalę.   

W drugim tomie historii Snydera i Capullo, Batman, Który się Śmieje, posiadłszy moc Doktora Manhattana planuje przekształcenie całego multiwersum na swoją modłę. Rzuca wyzwanie przepotężnej, uwolnionej za sprawą knowań Lexa Luthora Perpetui, ruszając w pościg za ukrywającymi się w mocy prędkości Flashami. Tymczasem bohaterowie z Ligi Sprawiedliwości układają plan pokonania obu istot dysponujących nadludzkimi mocami, a Batman, Superman i Wonder Woman podróżują do mrocznego multiwersum, na planety, na których wciąż trwają głośne Kryzysy, niegdyś toczące się na Ziemi. W ten sposób część druga epopei Snydera przenosi nas do centrum wszelkich wydarzeń oraz konfliktu, gdzie żaden heros nie otrzymuje taryfy ulgowej. Im więcej składowych fabularnej intrygi otrzymujemy, tym większa jest pewność, ze naszym bohaterom w którymś momencie będzie musiała powinąć się noga. Choć nie chcę uprzedzać faktów czy faktycznie tak się stanie, to cały czas musimy mieć świadomość, że jest to dopiero drugi tom z czterech opowiadających całą przygodę. Coś przecież musi pójść nie tak, aby nie było nudno i twórcy mogli wykazać się umiejętnością pisania pasjonujących historii, prawda? Mimo, że wydarzeń w fabule jest bez liku, za sprawą odpowiedniego tempa poświęconego poszczególnym wątkom czytelnik ma czas, aby zaznajomić się i oswoić z nimi na spokojnie. Warto podkreślić, że Snyder nie jest jedynym autorem tekstów do cyklu Batman. Death Metal. W tej tytanicznej pracy wspiera go cała plejada znakomitości DC Comics, wśród których nasz utalentowany twórca jest kimś na kształt głównodowodzącego. Podobnie sprawa ma się z wizualną stroną komiksu. Greg Capullo odpowiada wyłącznie za główną oś eventu (sześć zeszytów w całej serii), natomiast resztę rozdziałów stworzyli jego nie mniej znakomici koledzy po fachu. I to wszystko sprawia, że powyższy tom (który czytało mi się niestety odrobinę ciężej niż pierwszy) nadal iskrzy pomysłem i nieskrępowanym szaleństwem wyobraźni. Jeśli kochacie uniwersum DC i nie boicie epickiego wyzwania od twórców, Batman. Death Metal przemówi do Was wręcz idealnie.   

Tytuł: Batman. Death Metal - tom 2 
Scenariusz: Scott Snyder, James Tynion IV, Peter J. Tomasi, Joshua Williamson, Tony Patrick
Rysunki: Greg Capullo, Francis Manapul, Eddy Barrows, Juan Gedeon, Riley Rossmo
Przekład: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 240
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 89,99 zł


Wujek Sknerus i Kaczor Donald, tom 10 - Druga tajemnica starego zamczyska

Otwarcie przyznam się do tego, że lekturę każdego wydania Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda rozpoczynam od wyszukiwania dedykacji d.u.c.k. na każdej zamieszczonej w tomie okładce. Zabawa jest przednia, a hołd, jaki za jej sprawą składa Don Rosa swemu wielkiemu poprzednikowi (czyli Carlowi Barksowi), pozwala mi poczuć się jak prawdziwemu mistrzowi łamigłówek. Wbrew pozorom zadanie nie jest nazbyt łatwe, natomiast liczba ilustracji, na których ukryty został znamienny skrót, także nie należy do najmniejszych. Po wielce satysfakcjonującym zgłębieniu przewrotnych zagadek Rosy, wciąż pozostaje wiele do odkrycia, tym razem w samej treści zawartych w tomie komiksów. I tu przechodzimy do bardzo nostalgicznej kwestii, ponieważ najnowsza część cyklu - Druga tajemnica starego zamczyska, jest jednocześnie wydaniem zamykającym wspaniałą kolekcję dzieł Rosy. Piękny to zbiór i tak samo rewelacyjnie wyglądają zamieszczone w nim opowieści z Kaczogrodu. Przygoda łączy się tu z tajemnicą, humor z wyzwaniem, a wszystko to (i więcej!) stworzone zostało niepodrabialną kreską autora. 

Dziesiątą odsłonę Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda wypełnia sześć historii, których różnorodna fabuła bez problemu przemówi do szerokiego grona czytelników. W dwóch powracamy do przeszłości najbogatszego kaczora świata (Czy to jawa, czy sen? oraz Więzień Doliny Białej Śmierci), w innych sprawdzamy jak to jest wyrzucić lub utracić coś naprawdę cennego (Skarb na śmietnisku, Czarny Rycerz powraca), szukamy też skarbów i... zagubionych wartości (Druga tajemnica starego zamczyska, Siedmiu Wspaniałych (minus 4) Caballeros!). Sporo atrakcji, prawda? Trzeba zauważyć, że Rosa w swych komiksach potrafi równie skutecznie fascynować, śmieszyć, co wzruszać. Niebagatelna to umiejętność, szczególnie wtedy, kiedy mamy do czynienia z opowieściami przeznaczonymi dla (niby) młodego czytelnika. Zakończenie niniejszej kolekcji jest zatem słodko-gorzkie, wywołując przenikliwe uczucia radosnego spełnienia oraz satysfakcji. Jak zawsze prawdziwym skarbem dla fanów będą zamieszczone na końcowych stronach obszerne materiały dodatkowe, ujawniające proces powstawania publikacji Rosy. Wśród nich znajdziemy wspomniane powyżej okładki (w tym wersje ozdabiające specjalne wydania), ale również plakaty i oryginalne plansze z komiksowymi streszczeniami do kilku historii. A na sam koniec czeka nas interesujące spotkanie autora ze swym tytułowym bohaterem (!). Czy jeszcze muszę dodawać coś, aby przekonać kogoś do sięgnięcia po finalny tom? Chyba nie, zatem życzę wszystkim miłej lektury!

Tytuł: Wujek Sknerus i Kaczor Donald, tom 10 - Druga tajemnica starego zamczyska 
Scenariusz i rysunki: Don Rosa
Przekład: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2021
Ilość stron: 232
Oprawa: twarda
Cena okładkowa: 69,99 zł


Komiksów z serii Kajko i Kokosz, Myszka Miki, Batman oraz Wujek Sknerus i Kaczor Donald szukajcie na stronie Egmontu.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz